Antoni Macierewicz odpowiada na kłamstwa: Cała podkomisja smoleńska zaaprobowała raport

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Kontakt z autorem

  

- Cała podkomisja smoleńska zaakceptowała raport techniczny, który ukaże się w najbliższych dniach. Oświadczenia członków zostały nagrane, a kilku wysłało e-maila aprobującego ustalenia zawarte w raporcie - mówi portalowi Niezalezna.pl Antoni Macierewicz, szef podkomisji smoleńskiej.

W programie Jana Pospieszalskiego "Warto rozmawiać" Antoni Macierewicz powiedział, że wszyscy członkowie podkomisji smoleńskiej zaakceptowali raport techniczny. 

Występujący potem w tym samym programie Marek Pyza, dziennikarz portalu wpolityce.pl i tygodnika "Sieci", zarzucił ministrowi Macierewiczowi mówienie nieprawdy. Stwierdził, że nie wszyscy członkowie podkomisji smoleńskiej podpisali raport. Nie wymienił jednak żadnego nazwiska.

Po programie zapytaliśmy Antoniego Macierewicza o te rewelacje.

- Jestem zbulwersowany tym kłamstwem. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Powtarzam więc: cała podkomisja smoleńska zaakceptowała raport techniczny, który ukaże się w najbliższych dniach. Można to łatwo sprawdzić. Oświadczenia członków podkomisji zostały nagrane, a kilku wysłało e-maila aprobującego ustalenia zawarte w raporcie

- powiedział szef podkomisji smoleńskiej portalowi Niezalezna.pl.

Na początku marca red. Marek Pyza twierdził, że wbrew zapowiedziom Antoniego Macierewicza podkomisja smoleńska w 8. rocznicę katastrofy nie opublikuje żadnego, nawet technicznego, raportu podsumowującego efekty jej ustaleń, Okazało się to nieprawdą. Techniczny raport zostanie opublikowany w najbliższych dniach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przeszukanie w domu Melenchona. Lewicowy polityk z Francji ma kłopoty

Jean-Luc Mélenchon / By Baydemir & Mélenchon 2015.jpg: Gerhard ValckDerivative work: PatbackT - Ten plik jest fragmentem innego pliku: Baydemir & Mélenchon 2015.jpg, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=54280566

  

Agenci francuskiego biura antykorupcyjnego OCLCIFF przeprowadzili dziś przeszukania w domu szefa skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej (FI) Jean-Luca Melenchona i w biurze jego ugrupowania - podaje agencja AFP, powołując się na źródła bliskie sprawy.

Operacje te według rozmówcy agencji zostały przeprowadzone w ramach wstępnych śledztw wszczętych przez paryską prokuraturę. Jedno z nich dotyczy możliwego tworzenia fikcyjnych miejsc pracy w Parlamencie Europejskim, a drugie - finansów związanych z kampanią szefa FI przed wyborami prezydenckimi w 2017 roku.

Przeszukanie przeprowadzono m.in. w paryskim mieszkaniu Melenchona, a akcję polityk nagrywał telefonem komórkowym, transmitując ją na żywo na Facebooku. Ocenił, że operacja ta jest "polityczna", a jej celem jest "zastraszenie". "Proszę, byście się nie bali i protestowali, bo to nie jest sprawiedliwość, to nie jest policja" - skomentował.

W wydanym z tej okazji komunikacie FI uznało, że przeszukania te to atak przeprowadzony na podstawie "wymysłów". Dodano, że śledztwo dotyczące rzekomego sprzeniewierzenia funduszy europejskich zostało wszczęte na podstawie doniesienia eurodeputowanej Sophie Montel, przedstawicielki "skrajnej prawicy".

W oświadczeniu ugrupowanie podkreśliło ponadto, że Państwowa Komisja ds. Rozliczania Kampanii i Finansowania Polityki (CNCCFP) zaakceptowała sprawozdanie finansowe za kampanię prezydencką Melenchona, nie zauważając w nim żadnych nieprawidłowości. "Czego nie można powiedzieć o (prezydencie) Emmanuelu Macronie, u którego odnotowano nieprawidłowości" - czytamy. Fakt, że wobec szefa państwa nie wszczęto śledztwa, FI nazwało podwójnymi standardami.

Choć CNCCFP zatwierdziła prawidłowość kampanii Macrona, w mediach pojawiały się informacje, jakoby prezydent miał w czasie kampanii otrzymywać dochodzące do aż 75 proc. zniżki na wynajem sal na wiece. Francuskie prawo zakazuje przedsiębiorstwom udziału w kampaniach wyborczych, zarówno poprzez darowizny, jak i usługi oraz inne pośrednie i bezpośrednie korzyści w postaci zaniżonych cen.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl