Smoleńsk: nowe wstrząsające dowody. Rosjanie ukryli czarną skrzynkę Tu-154

/ Telewizja Republika

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Kontakt z autorem

  

Zaginiony rejestrator danych KZ-63, który rzekomo miał ulec zniszczeniu podczas katastrofy smoleńskiej, przetrwał ją - wynika z dowodów zebranych przez podkomisję smoleńską. Jak ujawnił dziś Antoni Macierewicz w TV Republika, wszystko wskazuje na to, że Rosjanie wywieźli urządzenie z miejsca katastrofy. KZ-63 - którego zapisów nie dałoby się sfałszować - rejestrował kluczowe parametry, w tym gwałtowne przeciążenia, m.in. tzw. twarde lądowania.

Chodzi o trójkanałowy rejestrator eksploatacyjny KZ-63, typu elektromechanicznego, z nośnikiem taśmowym. Jego zapisy - dokonywane w anachroniczny sposób na taśmie celuloidowej  - jako jedyne nie mogły zostać sfałszowane. KZ-63 rejestrował kluczowe parametry, takie jak gwałtowne przeciążenia, w tym tzw. twarde lądowania. Z oficjalnych raportów wynika, że urządzenie to „wyparowało” z miejsca katastrofy.

Tymczasem podkomisja smoleńska dotarła do materiału dowodowego jednoznacznie wskazującego, że KZ-63 musiał zostać odnaleziony przez Rosjan na miejscu tragedii. 

Rejestrator był - jak sprawdzono w bliźniaczym tupolewie nr 102 - przymocowany do grodzi zbiornika balastowego na wysokości wręgi 41. Gdy przekonano się, jak wygląda miejsce mocowania KZ-63, okazało się, że na kilku zdjęciach z terenu katastrofy widać elementy wyposażenia znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie tej „skrzynki”, i to bardzo dobrze zachowane. Co więcej, nie były one rozproszone ani porozrzucane w różnych sektorach wrakowiska!

Fotografie - które zaprezentował dziś w TV Republika Antoni Macierewicz i ekspert podkomisji Jacek Jabczyński - jasno dowodzą więc, że rejestrator nie mógł ulec totalnej destrukcji. 

Przypomnijmy, że według oficjalnych doniesień w Smoleńsku nie znaleziono nawet drobnego fragmentu „skrzynki”, choćby jej bakelitowej - kruchej, lecz nietopliwej - obudowy. Wniosek może być tylko jeden: KZ-63 musiał w lepszym bądź gorszym stanie przetrwać katastrofę i został w tajemnicy przed Polakami wywieziony ze Smoleńska. 

Zwłaszcza że na zdjęciach z miejsca katastrofy (zdj. nr 1 na fotografii poniżej) widać przedmiot do złudzenia przypominający pancerną kasetę rejestratora KZ-63.

Kogo podejrzewają eksperci podkomisji smoleńskiej o wywiezienie rejestratora? Obszerny tekst na temat już w środę - w najbliższym numerze tygodnika "Gazeta Polska"

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kaczyński : Mamy odwagę przeciwstawiać się innym, gdy chodzi o interes Polski!

/ twitter.com/pisorgpl

  

Jarosław Kaczyński podczas konwencji regionalnej PiS w Olsztynie mówił o potrzebie patriotyzmu i wspólnoty. Prezes Prawa i Sprawiedliwości zwrócił uwagę, że jego formacja ma „odwagę przeciwstawiać się innym, gdy chodzi o interes Polski”.

Na wstępie swojego wystąpienia prezes PiS odniósł się do historii Warmii i Mazur.

- Jesteśmy w Olsztynie stolicy Warmii i Mazur to jest ziemia szczególna, o szczególnej historii i pięknie. Nie w wymiarach naszej ojczyzny, ale w szerszych wymiarach. To piękno, to uroda i bogactwo tej ziemi, ale trzeba umieć to wykorzystać i tutaj muszę odwołać się do historii tak, jak to robiłem w Szczecinie. Tu też - tak jak tam - był nowy początek. 73 lata temu zaczęły się nowe dzieje tej ziemi i te dzieje powinny być przez nas pamiętane, powinny być opisane, stać się częścią naszej świadomości i dumy. Chociaż były trudne i skomplikowane i mieszkańcy tej ziemi - szczególnie ci starsi - doskonale to pamiętają, ale trzeba je opisywać, bo bez świadomości przeszłości nie ma tego, co jest bezwzględnie potrzebne - nie ma wspólnoty. A ta wspólnota jest tu szczególnie potrzebna. Szczególnie potrzebna jest siła związana ze wspólnotą.  [...] Musimy mieć świadomość polskiego patriotyzmu a także patriotyzmu tej ziemi, tego lokalnego – mówił prezes Kaczyński.

Jak podkreślił, dzieje te trzeba opisywać, gdyż „bez świadomości przeszłości, nie ma tego, co jest bezwzględnie potrzebne, nie ma wspólnoty”.

- Ta wspólnota jest tu szczególnie potrzebna. Szczególnie potrzebna jest siła związana ze wspólnotą. Szczególnym rysem sytuacji na ziemi warmińsko-mazurskiej są pojawiające się roszczenia ze strony dawnych właścicieli. I są sądy, które nie stają po stronie Polaków, tylko po stronie tych, którzy Polakami nie są; w każdym razie w pewnym momencie z tej polskości zrezygnowali. My reformujemy dzisiaj sądownictwo i oczywiście to nie jest jedyna przyczyna tej reformy. To jest jedna z wielu. Ale ta oikofobia, jak to się nazywa, czyli niechęć, czy nawet nienawiść do własnej ojczyzny i własnego narodu to jedna z chorób, która dotknęła części sędziów i która prowadzi do nieszczęść – mówił lider PiS.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl