W Berlinie zrobili wystawę o ratowaniu Żydów. O Polakach ani słowa. Mec. Hambura: "To skandal"

/ Krzysztof Sitkowski / Gazeta Polska

  

W ramach wystawy „Cisi Bohaterowie” zorganizowanej w Berlinie w siedzibie Fundacji „Miejsce Pamięci Niemieckiego Ruchu Oporu” opisano sylwetki osób, które w latach 1933-1945 pomagały Żydom. Jest tam sporo na temat Niemców... bohatersko ratujących Żydów, a nie ma ani słowa o Polakach, którzy za pomoc Żydom karani byli śmiercią.Stefan Hambura skierował do Angeli Merkel list, w którym domaga się uzupełniania ekspozycji o historie tysięcy Polaków, którzy za ratowanie Żydów oddali własne życie.

Jak się okazuje, wystawa została zrealizowana w znacznym stopniu ze środków niemieckiego budżetu federalnego. Na ekspozycji znajdują się opisy losów Niemców, którzy w w latach 1933-1945 pomagali Żydom.

- To jest tak zwana ekspozycja dotycząca „Cichych bohaterów”, ale tam nie ma żadnej wzmianki o Polakach. Są za to liczne informacje o Niemcach, którzy ratowali i pomagali Żydom w czasie II wojny światowej. Jeśli spojrzymy na opis samej wystawy, to okazuje się, że dotyczy ona zarówno terenu Niemiec, jak i obszarów okupowanych. Przypomnę tylko, że takim właśnie obszarem okupowanym była Polska, więc już z samej definicji uważam, że powinna się tu pojawić wzmianka o Polakach. W liście do kanclerz Merkel załączyłem linki do kaplicy pamięci u ojców Redemptorystów z Torunia, bo tam mamy „cichych bohaterów”, którzy za pomoc Żydom oddali to, co mieli najcenniejsze – swoje życie, a często także życie swoich rodzin. Uważam, że tak nie może być, żeby w tym miejscu, jeśli mówimy o osobach ratujących Żydów w czasie II wojny światowej tych nazwisk z Polski po prostu zabrakło. To jest w dużej mierze skandal. Jeżeli Niemcy tworzą własną narrację historyczną, takie są tego efekty. Dziś mało kto, mówi na świecie o Niemcach, którzy wywołali II wojnę światową i okrucieństwach, jakie wyrządzili. Mówi się raczej o niezidentyfikowanych nazistach

– zaznacza mec. Hambura.

W rozmowie z portalem niezalezna.pl mec. Hambura zwraca uwagę na niebezpieczeństwo bagatelizowania tego typu sytuacji.

- Jeżeli nie zadbamy o to, żeby w Niemczech, w samym centrum Berlina, pojawili się „cisi bohaterowie” z Polski – ci, których zamordowali Niemcy za pomoc Żydom, to będzie to duży skandal. Jeśli o to nie zadbamy, dopuścimy, że w przyszłości to Polska będzie obwiniana o to, że pozwalała na mordowanie Żydów. Być może usłyszymy nawet brednie na temat tego, że rząd podziemny kolaborował... Niemcy tworzą swój własny PR historyczny. Nie ma on żadnego związku z faktami i prawdziwą historią II wojny światowej. W tym miejscu liczę, że polski rząd i premier Morawiecki oraz minister Czaputowicz, a także dyplomaci działający na co dzień w Niemczech doprowadzą do tego, żeby w tym miejscu pojawiła się prawda historyczna o Polakach, którzy ratowali żydów i ginęli - byli za to mordowani

– mówi mec. Hambura.

Mecenas Hambura zachęca do tego, aby czytelnicy portalu niezalezna.pl oraz wszystkie osoby, którym prawda historyczna leży na sercu przesyłały do niemieckich polityków apele o godne upamiętnienie Polaków w ramach wystawy „Cisi Bohaterowie” zorganizowanej w Berlinie w siedzibie Fundacji „Miejsce Pamięci Niemieckiego Ruchu Oporu”.

Apele można wysyłać drogą e-mailową na przykład na adres urzędu kanclerskiego: poststelle@bk.bund.de
 
Poniżej treść wiadomości, którą mec. Hambura skierował do kanclerz Angeli Merkel:

Vorab per Telefax
 Bundeskanzleramt
 Bundeskanzlerin
 Dr. Angela Merkel
 Willy-Brandt-Straße 1
 10557 Berlin
 
Sehr geehrte Frau Bundeskanzlerin Dr. Merkel,
 
hiermit wende ich mich als Rechtsanwalt und zugleich als Vorsitzender des „Weltkongresses der Polen“ mit der Bitte an Sie, in der „Gedenkstätte Stille Helden“ (https://www.gedenkstaette-stille-helden.de) auch „Polnische Stille Helden“ zu berücksichtigen.
 
Auf der Internetseite heißt es: „Die Gedenkstätte Stille Helden erinnert an jene Menschen, die während der NS-Diktatur verfolgten Jüdinnen und Juden beistanden. Das Beispiel der vielfach als „stille Helden” bezeichneten Helferinnen und Helfer zeigt, dass es auch im nationalsozialistischen Deutschland und in den deutsch besetzten Gebieten Handlungsspielräume gab, Verfolgte zu unterstützen.“
 
Weiter steht dort: „Ab dem 14. Februar 2018 präsentiert die Gedenkstätte Stille Helden am neuen Standort in der Stauffenbergstraße 13-14, 10785 Berlin-Mitte die erweiterte und grundlegend neugestaltete Dauerausstellung "Widerstand gegen die Judenverfolgung 1933 bis 1945“ (https://www.gedenkstaette-stille-helden.de/gedenkstaette).
 
Leider gibt es auf dieser Internetseite keine konkreten Informationen, dass es die meisten der Stillen Helden in Polen gab. In Polen drohte nicht nur den Helfern, sondern auch ihren Familien die Todesstrafe. Es gibt bereits eine Internetseite in polnischer (http://kaplica-pamieci.pl) und englischer (http://kaplica-pamieci.pl/eng) Sprache, auf der sich über 1.000 dokumentierte Namen von Menschen befinden, die für ihre Hilfe für die verfolgten Jüdinnen und Juden ihr eigenes Leben gelassen haben.
 
Daher möchte ich Sie, sehr geehrte Frau Bundeskanzlerin, darum bitten, dafür Sorge zu tragen, dass diese „Polnischen Stillen Helden“ sofort auf der Internetseite https://www.gedenkstaette-stille-helden.de berücksichtigt werden.
 
Ebenso sollte sich das dazugehörige Buch mit dem Titel „Erinnerung und Hoffnung“, das vier Sprachversionen (polnisch, hebräisch, englisch und deutsch) enthält, unbedingt in der „Gedenkstätte Stille Helden“ wiederfinden.
 
Bereits jetzt danke ich Ihnen für Ihre Hilfe.
 
Mit freundlichen Grüßen

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sąd aresztował sprawcę strzelaniny w Markach

/ policja.pl

  

Sąd aresztował 28-letniego Przemysława M. Mężczyzna jest podejrzany o usiłowanie zabójstwa. Mężczyzna strzelił do nowego partnera swojej byłej partnerki. W czerwcu M. został skazany za nękanie kobiety i groźby pod jej adresem. Teraz grozi mu dożywocie.

Przemysławowi M. został przedstawiony zarzut usiłowania zabójstwa w zamiarze bezpośrednim. We wtorek skierowaliśmy do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi Północ wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Tego samego dnia został uwzględniony

- poinformowała prok. Renata Mazur z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Dodała, że M. spędzi w areszcie trzy miesiące. Później środek zapobiegawczy może zostać przedłużony.

Przemysław M. został zatrzymany w poniedziałek, po dziewięciu dniach poszukiwań. Akcję prowadzili funkcjonariusze z Wydziału Terroru Kryminalnego i Zabójstw KSP. Sprawdzono około 30 adresów, pod którymi mógł przebywać. Ujęto go w środku dnia, na skrzyżowaniu ul. Szwedzkiej i al. Solidarności w Warszawie, gdy jechał samochodem. W zatrzymaniu brało udział kilkunastu uzbrojonych funkcjonariuszy.

28-latek był poszukiwany w związku ze zdarzeniami z 7 lipca w Markach. Zjawił się tam na posesji byłej partnerki, gdzie odbywała się rodzinna impreza. Na tarasie znajdowało się kilkanaście osób, w tym czworo dzieci. Według prokuratury, Przemysław M. oddał strzał w brzuch do obecnego partnera swojej byłej ukochanej. Postrzelonemu mężczyźnie i byłej partnerce Przemysława M. na czas poszukiwań podejrzanego przydzielono policyjną ochronę.

W chwili zatrzymania Przemysław M. nie miał przy sobie broni. Czechosłowacki karabin maszynowy typu Škorpion znaleziono podczas przeszukania miejsca, w którym się ukrywał. Znaleziono tam także amunicję i 320 gramów marihuany, za których posiadanie zarzuty usłyszał ojciec 28-latka.

Przemysław M. nie przyznaje się do winy. Mężczyzna kilka tygodni temu opuścił areszt śledczy, do którego trafił za nękanie byłej partnerki, grożenie jej oraz jej matce pozbawieniem życia. Obrzucał jej dom butelkami, a w marcu ostrzelał budynek z pistoletu na gumowe naboje kaliber 10 mm. Został o to oskarżony i 22 czerwca skazany przez Sąd Rejonowy w Wołominie. Sędzia Jacek Kulesza wymierzył mu rok bezwzględnego pozbawienia wolności i wypuścił z aresztu, mimo że sprawca odsiedział niewiele ponad trzy miesiące. Sędzia argumentował swoją decyzję postawą oskarżonego, który przyznał się do zarzutów, a także nieprawomocnością wyroku.

Za usiłowanie zabójstwa grozi nawet dożywotnie pozbawienie wolności.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl