Kinga Rusin poszła do Sejmu bronić lasów. To musiało się tak skończyć...

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Telewizyjna prezenterka - znana z zaangażowania w "ochronę" środowiska, jej akcje często wzbudzają wesołość internautów - w tym tygodniu wybrała się do Sejmu na posiedzenie podkomisji, na której dyskutowano o prawie łowieckim. Kinga Rusin zaczęła się wymądrzać, odegrała spektakl, ale tym razem to nie było studio stacji telewizyjnej. Szybko został doprowadzona do porządku przez poseł Prawa i Sprawiedliwości Annę Paluch.

Chociaż sejmowa wycieczka Kingi Rusin miała miejsce trzy dni temu, jakoś umknęła mediom, które dopiero dziś zaczęły o niej mówić.

Na podkomisji, na której posiedzenie wybrała się Rusin, dyskutowano nad zmianą prawa łowieckiego. Telewizyjna gwiazdka odczytała apel społeczny dotyczący zmian w prawie i dewastacji środowiska. Ponieważ przekroczyła czas, zareagowała poseł Anna Paluch.

I wtedy doszło do popisów Rusin.

Bardzo proszę o zmierzanie do konkluzji. Już naprawdę dwukrotnie przedłużyłam przyjęte dwie minuty – powiedziała poseł, zwracając się do Rusin.

Ta stwierdziła jednak, zwracając się do poseł PiS, że "skończyła pani posiedzenie, w związku z tym proszę mi również pozwolić dokończyć", ale Anna Paluch zwróciła uwagę, że udzieliła jej głosu w ramach prac komisji.

 Jest pani posłanką polskiego związku łowieckiego, a nie PiS-u – Rusin zaczęły puszczać nerwy.

Riposta musiała ją zaboleć.

Nie jest pani wolna od przestrzegania reguł powszechnie przyjętych. Proszę mnie tutaj nie obrażać i nie imputować niczego (...) Nie ma pani przywileju obrażania publicznie wszystkich. I proszę przede wszystkim nie mówić nieprawdy - stanowczo stwierdziła poseł Paluch. - Państwo urządzacie hucpę, okłamujecie opinię społeczną. Państwo imputujecie, że wprowadzamy odstrzały w parkach narodowych czym okłamujecie ludzi. Proszę więcej nie kłamać.

To nie pierwszy raz, kiedy Rusin "manifestuje" obronę praw zwierząt. Jakiś czas temu postanowiła wesprzeć zapoczątkowaną przez pseudoekologiczne organizacje akcję, która miałaby powstrzymać myśliwych przed odstrzałem łosi. Internauci szybko wytknęli gwiazdce nieprzemyślane opinie na temat ekologii oraz totalny brak wiedzy o myślistwie. CZYTAJ WIĘCEJ

Walczyła też o zmianę zdania o imigrantach, ale posłużyła się kłamstwem, a tych, którzy jej je wytknęli, zaczęła wyzywać od "kretynów"...

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, wiadomosci.gazeta.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Dywizjon 303" już w sierpniu w kinach!

/ fot. www.dystrybucjamowiserwis.pl/ mat.pras.

  

31 sierpnia wejdzie do kin pierwszy polski film fabularny o Dywizjonie 303. Produkcja opowiada prawdziwą historię Dywizjonu 303 inspirowaną bestsellerem Arkadego Fiedlera. Syn autora – Marek Fiedler przekonuje, że każdy z Polaków powinien ten film zobaczyć.

Niesłychanie cieszę się, że ten film powstał. Myślę, że każdy z nas Polaków, powinien zobaczyć Dywizjon 303. Jestem bardzo związany z tym projektem, bo książkę napisał mój ojciec – Arkady Fiedler. Gdyby ojciec wiedział, że powstał ten film, niesłychanie by się ucieszył. Ta produkcja, na szczęście, nie będzie dzieliła w Polsce nikogo. Jest to temat jest dla wszystkich Polaków równie ważny, bo to jedno z naszych wspaniałych zwycięstw, o których powinniśmy pamiętać. To film o Polakach, którzy zasługują na to, żeby ich przypomnieć

 – mówi Marek Fiedler.

Film „Dywizjon 303” to prawdziwa historia polskich asów przestworzy, inspirowana bestsellerem Arkadego Fiedlera o tym samym tytule. Polscy lotnicy, początkowo niedoceniani i wyśmiewani, stają się legendą. W ramach Królewskich Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii (RAF) tworzą elitarną jednostkę – Dywizjon 303, który nie ma sobie równych. W czasach, gdy każdy dzień mógł być ostatnim, nie wahali się wykonywać ewolucji powietrznych na granicy szaleństwa. Nikt nie latał tak jak oni. Ich ponadprzeciętne umiejętności i niezwykły patriotyzm mogą być przykładem dla kolejnych pokoleń Polaków, czym jest prawdziwe bohaterstwo.

Film opowiada nie tylko o spektakularnych akcjach, w których brali udział podczas Bitwy o Anglię, ale pokazuje również ich życie prywatne. Kogo kochali, kogo stracili i za kim tęsknili. W rolach głównych występują: Maciej Zakościelny, Piotr Adamczyk, Jan Wieczorkowski, Antoni Królikowski, Marcin Kwaśny, Krzysztof Kwiatkowski, Anna Prus i Cara Theobold. Film „Dywizjon 303” jest współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. 

Źródło: mat.pras., niezalezna.pl, www.dystrybucjamowiserwis.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl