Kinga Rusin staje w obronie łosi. Jej „rewelacje” po raz kolejny bezlitośnie wyśmiane

/ facebook.com/printscreen

  

Kinga Rusin zawsze chętnie przyłącza się do manifestacji. Tym razem postanowiła wesprzeć zapoczątkowaną przez pseudoekologiczne organizacje akcję, która miałaby powstrzymać myśliwych przed odstrzałem łosi. Internauci szybko wytknęli gwiazdce nieprzemyślane opinie na temat ekologii oraz totalny brak wiedzy o myślistwie.

Gwiazdka TVN Kinga Rusin postanowiła przyłączyć się do kolejnej pseudoekologicznej akcji pod hasłem #jestemzłosiem. Organizatorzy chcą tym sposobem przekonać ministra środowiska Jana Szyszko, by zabronił myśliwym odstrzału tych zwierząt.

Rusin na swoim profilu facebookowym zamieściła długi wpis przekonując o tym, jak to ministerstwo środowiska próbuje zniszczyć polską przyrodę, tym razem pozwalając na odstrzał dzikiej zwierzyny. Pod postem znalazło się jej zdjęcie, na którym z grobową miną trzyma kartkę z napisem "#jestemzłosiem". 

Kochani, już w tym tygodniu zapadnie wyrok śmierci na polskie łosie! Zacznie się je zabijać już od 10 listopada! Majestatyczne samce łosia, samice w ciąży, czy młode łoszaki za chwilę zginą od strzałów myśliwych, bo zabijać pozwoli im ministerstwo środowiska! Łosie zginą dla trofeów i dziczyzny. To będzie rzeź. Możemy, a nawet musimy się temu sprzeciwić zanim będzie za późno

- zaczęła gwiazdka.

Prezenterka TVN zachęcała nawet do tego, by w czasie polowania chodzić do lasu z aparatami fotograficznymi i kamerami, by wszystko uwieczniać.

Internauci natychmiast wytknęli Rusin totalną niewiedzę na temat myślistwa.

Pani Kingo, mam nadzieję, że nie je pani mięsa i nie nosi ubrań i galanterii skórzanej. Bo byłaby to hipokryzja. Jedne zwierzęta można zabijać, a innych nie? Proszę poczytać troszeczkę o gospodarce łowieckiej i zaproponować kołu łowieckiemu, że w zamian za zaprzestanie odstrzałów pokryje pani z własnej kieszeni szkody łowieckie

- napisał jeden z użytkowników Facebooka.

Pani Kingo, poczyta pani trochę o myślistwie. Okresy ochronne są po to, by w czasie ciąży chronić matki. Łosie stanowią wielkie niebezpieczenstwo na drogach i wyrzadzają ogromne szkody w lasach. Jest ich co najmniej o 50 procent za dużo

- dodał inny internauta.

Poczekajmy poczekajmy... Dzikie zwierzęta zaczną wchodzić do miast... Jestem ciekaw kogo to będzie wina... No proste... Myśliwych, bo nie strzelają!!!! Ale jak mają strzelać, jak 70% ludzi w tym kraju nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie co to jest łowiectwo!? Czekam z niecierpliwościa jak ludzie zaczną uciekać przed dzikami w mieście... Będzie sie z czego pośmiac

- stwierdził ktoś inny.

Na kartce powinno pisać ,,jestem łosiem" co najwyżej jeżeli moratorium trwało od 2001 roku populacja przez ten czas zdążyła się zbyt nachalnie rozprzestrzenić, teraz jest koniecznością regulacja populacji. Widzę to po szkodach w uprawach i wypadkach drogowych z udziałem łosi...

- dodała inna osoba.

Komentarz innego internauty jest idealnym podsumowaniem bzdur wypisanych przez celebrytkę.

Pani Kinga słynie z nieprzemyślanych opinii na temat łowiectwa i ekologii naszego kraju a osobie publicznej i wykształconej nie wypada rzucać zdaniami wyssanymi z palca.

To nie pierwszy raz gdy gwiazdka TVN próbuje zabłysnąć, a robi z siebie pośmiewisko. Niedawno stała się obiektem kpin, bo na Facebooku dyskutowała sama ze sobą.

CZYTAJ WIĘCEJ: Gwiazdka TVN mówiła o uchodźcach. Nie dość, że się ośmieszyła, to jeszcze pisała... sama do siebie

Innym razem Rusin opublikowała post, w którym nawoływała do zaprzestania wycinki drzew, gdy podczas wyprawy na Mazury odkryła tartak.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kinga Rusin odkryła tartak. Prezenterka TVN bezlitośnie wyśmiana

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bp Guzdek podkreśla, jakich stróżów prawa potrzebuje dziś Polska. "Potrzeba wielkiej odpowiedzialności"

/ Twitter.com/@ordynariat

  

- Dziś Polska woła o stróżów prawa, którzy mają prawe sumienia i moralny kręgosłup. Woła o funkcjonariuszy, którzy są zdeterminowani, aby walczyć tylko ze złem – mówił podczas mszy św. w stołecznej Bazylice św. Krzyża biskup polowy Józef Guzdek, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa policji. Z okazji przypadającej we wtorek 99. rocznicy powstania Policji Państwowej bp Guzdek przewodniczył Mszy św. w intencji funkcjonariuszy i pracowników policji.

Msza św. rozpoczęła się od wprowadzenia Kompanii Reprezentacyjnej Policji i odegrania hymnu państwowego. Czytania oraz wezwania modlitwy wiernych zostały przygotowane przez funkcjonariuszy. Oprawę muzyczną zapewniły Orkiestra Reprezentacyjna Policji oraz chór Komendy Stołecznej Policji.

W homilii bp Guzdek powiedział, że liczny udział policjantów we mszy św. z okazji 99. rocznicy powstania policji to świadectwo mądrości.

– Stajecie przed Bogiem, prosząc o Jego wsparcie i błogosławieństwo. Niech On napełni wasze serca pokojem. Niech pomoże odzyskać siły i uwierzyć, że Bóg nadal potrzebuje strażników dobra wspólnego. On jest po waszej stronie i wspiera was w tym, aby ostatecznie zło zostało pokonane przez dobro

– mówił.

Bp Guzdek przypomniał, że w historii był czas, kiedy „ze sztandarów polskiej policji zniknęło imię Boga”, „odniesienie do prawa Bożego zostało usunięte z życia rodziny policyjnej” a „siły policyjne były wykorzystywane do amoralnych, a nawet przestępczych interwencji”.

Dziś Polska woła o stróżów prawa, którzy mają prawe sumienia i moralny kręgosłup; woła o funkcjonariuszy, którzy są zdeterminowani, aby walczyć tylko ze złem; woła o takich policjantów, którzy gotowi są do końca wypełnić rotę ślubowania i zaryzykować swoim zdrowiem, a nawet poświęcić swoje życie w obronie człowieka, który oczekuje pomocy. Potrzeba nieustannej formacji serc i umysłów, wielkiej mądrości, odpowiedzialności i samokontroli tych, którzy decydują się służyć w szeregach polskiej policji

– podkreślił.

Delegat KEP ds. duszpasterstwa policji przypomniał o śmierci francuskiego policjanta, który w marcu ofiarował siebie w zamian za jedną z zakładniczek przetrzymywanych przez islamskiego terrorystę. Przypomniał, że policjant ten był praktykującym katolikiem.

– Jak zaświadczył miejscowy biskup, ów policjant, jako praktykujący katolik, najgłębsze motywacje do tego heroicznego czynu czerpał z Ewangelii, przyjmując przesłanie Jezusa, że „nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”

– powiedział.

Bp Guzdek zwrócił uwagę, że także w szeregach polskiej policji istnieje „wiele przykładów heroicznej służby człowiekowi”.

– Na Tablicy Pamięci w siedzibie Komendy Głównej Policji znajduje się już 118 tabliczek epitafijnych z imionami i nazwiskami funkcjonariuszy, którzy ponieśli śmierć w czasie wykonywania obowiązków służbowych

– powiedział. Podkreślił, że te sto tabliczek oznacza ponad sto rodzin, które doświadczyło wielkiego dramatu, gdy po zakończeniu służby nie powrócił do domu syn lub córka, ojciec lub matka, mąż lub żona.

Ordynariusz wojskowy wyraził wdzięczność za pielęgnowanie pamięci o poległych policjantach i podejmowane inicjatywy promujące właściwe postawy wśród funkcjonariuszy, którzy nie są obojętni na los obywateli.

– Jest wielu stróżów prawa i porządku publicznego, niezwykle szlachetnych i o wrażliwych sercach, którzy swoją misję wypełniają w sposób cichy i pokorny. Kolejny już raz w ramach konkursu „Policjant, który mi pomógł”, głosami obywateli, zostało wybranych pięciu „aniołów dobroci”. Wszyscy oni zasługują na szacunek i wdzięczność

– powiedział.

Naczelny kapelan policji podkreślił, że jubileusz setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości to okazja do wyrażenia wdzięczności także policjantom i policjantkom za ich trud i poświęcenie w trosce o bezpieczeństwo w naszym kraju.

– Wszystkim powołanym do służby w Policji życzę, aby wasze poświęcenie i zaangażowanie były należycie doceniane. Niech Bóg współdziała z Wami we wszystkim dla dobra naszej Ojczyzny i bezpieczeństwa jej mieszkańców. Przychodźcie do Niego – utrudzeni i obciążeni a On Was obdarzy mądrością i doda sił do walki ze złem

– powiedział.

Eucharystię koncelebrowało grono kapelanów – duszpasterzy policji. Obecni podczas Mszy św. gen. insp. Jarosław Szymczyk, Komendant Główny Policji, komendanci wojewódzcy, funkcjonariusze i pracownicy policji z rodzinami.

Na koniec Mszy św. gen. insp. Szymczyk podziękował biskupowi polowemu za sprawowaną Eucharystię, a kapelanom za opiekę duszpasterską nad funkcjonariuszami i pracownikami policji.

24 lipca 1919 roku Sejm przyjął ustawę o Policji Państwowej, która działała do II wojny światowej. Po wojnie – 7 października 1944 r. – Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego formalnie powołał Milicję Obywatelską, która faktycznie istniała już od dwóch miesięcy na terenach zajętych przez Armię Czerwoną. 6 kwietnia 1990 roku Sejm rozwiązał MO, a na jej miejsce powołał policję. Obecnie służy w niej około 100 tys. funkcjonariuszy co czyni ją największą formacją mundurową w Polsce.

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl