Chamski atak na Kamila Stocha. Kuczokowi z „Wyborczej” przeszkadza znak krzyża przed skokiem

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Wojciech Kuczok na łamach „Gazety Wyborczej” przyczepił się do Kamila Stocha. Nie podoba mu się, że sportowiec przed skokiem wykonuje znak krzyża. To jeszcze nie koniec. Kuczok twierdzi, że „sportowcy manifestujący wiarę” podczas transmitowanych zawodów obrażają jego „uczucia ateistyczne”.

Na łamach „Wyborczej” pojawił się obszerny artykuł Wojciecha Kuczoka pod niezwykle wymownym tytułem: „W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu ”.

Dlaczego Kuczokowi tak bardzo przeszkadza znak krzyża, wykonywany przed skokiem przez Kamila Stocha oraz wielu innych sportowców? Jego zdaniem jest to obraza „uczuć ateistycznych”.

„Sportowcy manifestujący wiarę podczas transmitowanych zawodów obrażają moje uczucia ateistyczne, choć mniej mnie drażnią tacy, którzy po odniesionym sukcesie dziękują Bogu, niż ci, którzy wzywają go na pomoc przed startem. Skoczek, który pół roku temu miażdżył rywali jeszcze bezlitośniej, niż czyni to obecnie Kamil Stoch, nie powinien się zachowywać jak pan Zenek z aerofobią, który umiera ze strachu w kołującym aeroplanie. Mateczko Boska, jak się nie przeżegnam, to spadniemy. A przecież Bóg nie ogląda skoków narciarskich – od kiedy istnieje TV Trwam, nie przełącza na inne kanały” - wylewa swoje żale na łamach „Wyborczej” Wojciech Kuczok.

Przypomnijmy, że autor powyższych dywagacji zasłynął m.in. tym, iż został został członkiem honorowego komitetu poparcia Bronisława Komorowskiego przed przyspieszonymi wyborami prezydenckimi 2010 roku oraz przed wyborami prezydenckimi w 2015 roku. Prywatnie jest mężem Agaty Passent, córki komunistycznego propagandysty.

Źródło: niezalezna.pl, wyborcza.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie przełom w egzekucji alimentów?

/ Marcin Rolicki/freeimages.com

Podniesienie kryterium dochodowego przy przyznawaniu świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego od października 2019 r. do poziomu 800 zł, aktywizację dłużników alimentacyjnych - zakłada projekt przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Projekt, który dziś przedstawiła minister rodziny i pracy Elżbieta Rafalska, zakłada także, sankcje dla pracodawców za nielegalne zatrudnianie dłużnika alimentacyjnego. Ponadto propozycja zakłada większe uprawienia Państwowej Inspekcji Pracy - chodzi o dostęp do danych o miejscu przebywania dłużników alimentacyjnych objętych karą ograniczenia wolności w postaci dozoru elektronicznego w celu weryfikacji, czy dłużnicy nie wykonują pracy "na czarno".

Projekt zostanie w najbliższych dniach skierowany do konsultacji międzyresortowych i społecznych – poinformowała minister.

Elżbieta Rafalska podkreśliła, że "alimenty to nie łaska rodziców, to obowiązek wobec własnych dzieci". Wyraziła nadzieję, że proponowane rozwiązanie będzie poparte przez społeczeństwo.

Trzeba skończyć z akceptacją sytuacji, że jest przyzwolenie do tego, że stosujemy szereg wybiegów, żeby nie wywiązać się z obowiązku wobec własnych dzieci – stwierdziła.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl