Paweł Piekarczyk zwróci order od prezydenta Dudy! Za jego rolę w dymisji ministra Macierewicza

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Kontakt z autorem

Paweł Piekarczyk zwróci Andrzejowi Dudzie Krzyż Kawalerski Polonia Restituta, który otrzymał od niego za osiągnięcia w upamiętnianiu Żołnierzy Wyklętych. - Prezydent stanął po stronie ludzi WSI/WSW, a nie polityka, który z wielką odwagą od wielu lat z tym środowiskiem walczył - wyjaśnia znany niepodległościowy pieśniarz.

- Antoni Macierewicz konsekwentnie przez całe życie działa w obozie niepodległościowym. Jemu zawdzięczamy lustrację, rozbicie WSI, działania na rzecz wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej i odbudowę polskiej armii. Teraz w wyniku uporu prezydenta Dudy Antoni Macierewicz stracił stanowisko, a tacy ludzie jak Dukaczewski czy klan byłych politruków w BBN mogą otwierać szampana

- mówi Piekarczyk.

- Teraz już wiem, że order dostałem z rąk, które są niegodne. A zatem go zwracam. I będę namawiać do tego samego wszystkich odznaczonych przez prezydenta Dudę 

- podkreśla Paweł Piekarczyk.

- Mam nadzieję, że po serii doskonałych przemówień Andrzej Duda nie zostanie wyłącznie prezydentem-publicystą

- dodaje.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Porównano słowa L. Kaczyńskiego i zeznania Tuska. Internauci: Czy były premier skłamał pod przysięgą?

Donald Tusk / fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Donald Tusk podczas przesłuchania przed sądem w Warszawie pytany, czy pojawiła się możliwość wspólnej wizyty jego oraz prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu odpowiedział, że nie miał "takiego sygnału od prezydenta Lecha Kaczyńskiego". Tymczasem w marcu 2010 r. prezydent Lech Kaczyński stwierdził: - Ja myślę, że byłoby lepiej, żeby to była wspólna wyprawa prezydenta i premiera. Internauci zastanawiają się już, czy Tusk w tej sytuacji nie skłamał, zeznając pod przysięgą.

Tusk zeznaje w procesie byłego szefa jego kancelarii, w okresie sprawowania funkcji premiera, Tomasza Arabskiego.

Pytany, czy pojawiła się możliwość wspólnej wizyty jego oraz prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu odpowiedział, że nie miał "takiego sygnału od prezydenta Lecha Kaczyńskiego".

- Powiem otwarcie: też nie spodziewałem się, aby tego typu inicjatywa ze strony prezydenta miała miejsce, też z racji doświadczeń, jeśli chodzi o tę momentami dość trudną kohabitację, (...) niezależnie od bardzo dobrych osobistych relacji

 - zaznaczył były premier.

- W moich planach i, z tego co pamiętam, w planach prezydenta Kaczyńskiego, nie było wspólnej wizyty

 - oświadczył szef Rady Europejskiej.

- (...) Nie planowałem, i prezydent Kaczyński też nie planował, wspólnej wizyty prezydenta i premiera w Katyniu (...)

- podkreślił.

Tymczasem co innego można wywnioskować ze słów, które w marcu 2010 r. powiedział prezydent Lech Kaczyński. 

- Ja myślę, że byłoby lepiej, żeby to była wspólna wyprawa prezydenta i premiera, ale jeżeli jest to niemożliwe, to ja jadę w dniu, w którym będą podstawowe uroczystości, a to jest 10 kwietnia

- powiedział 4 marca 2010 r. w rozmowie z dziennikarzami prezydent Kaczyński. Wypowiedź prezydenta znajduje się w dostępnym w sieci archiwum KPRP.

Internauci zaczęli domniemać, czy wypowiedź Tuska w konfrontacji ze słowami Lecha Kaczyńskiego nie jest skłamaniem pod przysięgą. 

Źródło: TVP Info, prezydent.pl, Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl