Słowa, które rozsierdziły "totalną opozycję"! Lament po naszej rozmowie z R. Czarneckim

Ryszard Czarnecki / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

- Podczas II Wojny Światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein i niestety wpisuje się ona w pewną tradycję - tak w wywiadzie dla naszego portalu wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki skomentował sprawę "występu" Róży Thun w uderzającym w Polskę programie niemieckiej telewizji. Oczywiście, natychmiast znalazło się wielu "oburzonych". Dziś o te słowa Czarnecki był pytany również na antenie Radia ZET. - Wypowiedź o Róży Thun? Absolutnie nie powiedziałem ani jednego słowa za dużo w żadnej kwestii - stwierdził wiceprzewodniczący PE.

Udział Thun w antypolskim filmie jest absolutnym skandalem. Jeżeli jest narratorem w pseudodokumencie, propagandówce, która uderza w naszą ojczyznę, to należy to potępić i to zrobiłem

- tak Ryszard Czarnecki odpowiadał w Radiu ZET pytany o słowa, które pod adresem europosłanki PO powiedział w wywiadzie dla portalu niezalezna.pl.

W środę zapytaliśmy wiceprzewodniczącego PE o ocenę udziału Róży Thun w uderzającym w Polskę paradokumencie wyemitowanym przez niemiecką telewizję NDR. Rzucająca śmiałe zarzuty pod adresem Polski Thun została przedstawiona jako "kobieta walcząca o swój kraj". Cały materiał ukazuje Polskę jako kraj antydemokratyczny, który zmierza ku dyktaturze.

- Jest niestety smutna tradycja w Polsce donoszenia na własny kraj (...) Podczas II Wojny Światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein i niestety wpisuje się ona w pewną tradycję. Miejmy nadzieję, że wyborcy to zapamiętają i przy okazji wyborów wystawią jej rachunek

- powiedział nam Ryszard Czarnecki.

CZYTAJ WIĘCEJ: Czarnecki: Podczas wojny mieliśmy szmalcowników, teraz mamy Różę Thun

Słowa te wywołały reakcję - niektórych mediów i polityków opozycji.

- Porównanie Róży Thun do szmalcowników? Bardzo bym chciał, żeby nie znalazła naśladowców, bo będę równie ostro mówił o tych, którzy będą to czynić w przyszłości

- podkreślił Czarnecki w dzisiejszym wywiadzie w Radiu ZET. 

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Radio ZET, Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Breivik cierpi na samotność

/ flickr.com/CC BY-SA 2.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/thierry ehrmann

  

Anders Behring Breivik, sprawca masakry w Olso i na wyspie Utoya w lipcu 2011 roku, skazany w Norwegii na długoletnie więzienie, ostatecznie przegrał w czwartek przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, gdzie wniósł skargę na warunki odbywania kary.

Trybunał uznał, że skarga Breivika jest "w sposób oczywisty nieuzasadniona" i oddalił ją. Nie dopatrzono się żadnych naruszeń europejskiej konwencji praw człowieka z 1950 r. Decyzja Trybunału jest ostateczna.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Największa zbrodnia powojennej Norwegii

W zeszłym roku norweski Sąd Najwyższy odmówił rozpatrzenia odwołania Breivika od orzeczenia sądu odwoławczego niższej instancji oddalającego jego pozew o uznanie, iż odbywa karę więzienia w warunkach niehumanitarnych.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Breivik przegrał sprawę ws. nieludzkiego traktowania

Rząd Norwegii stoi na stanowisku, że Breivik jest traktowany humanitarnie, a odseparowanie go od innych więźniów jest podyktowane względami bezpieczeństwa. Według państwa norweskiego istnieje obawa kontaktu Breivika z innymi osobami o skrajnych poglądach. Wskazuje się, że skazany ma w więzieniu dostęp do gier wideo, może oglądać telewizję oraz ma zapewnione ćwiczenia fizyczne.

Breivik skarżył się nie tylko na izolację i kontrolę jego korespondencji. Narzekał też m.in. na jakość więziennego jedzenia i na to, że musi się posługiwać plastikowymi sztućcami. Przed sądem odwoławczym domagał się zgody na przyjmowanie gości. Argumentował to chęcią założenia rodziny.

Breivik, antymuzułmański, skrajnie prawicowy ekstremista, który w zeszłym roku zmienił imię i nazwisko i występuje jako Fjotolf Hansen, skarżył się zwłaszcza na izolację w więzieniu.

W zamachach, dokonanych przez Breivika w Oslo i na wyspie Utoya 22 lipca 2011 roku, zginęło 77 osób, w tym wiele dzieci i młodych ludzi. Zabójca został skazany na 21 lat pozbawienia wolności z możliwością jej przedłużania, dopóki będzie uznawany za groźnego dla społeczeństwa - co jest w Norwegii najwyższym wymiarem kary.

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl