Kolejne ataki na biura poselskie PiS. „Nowy Rok, ale niestety stare praktyki sympatyków totalnej opozycji”

/ twitter.com

  

Wczoraj na warszawskiej Pradze-Północ zostało zaatakowane przez wandali biuro poselskie Pawła Lisieckiego oraz eurodeputowanego prof. Zdzisława Krasnodębskiego. Zamki zaklejono nieznaną substancją i trzeba było je nawiercić. Ataku dokonano również na biuro poselskie Łukasza Schreibera i Kosmy Złotowskiego – w Nakle nad Notecią. Wcześniej już raz zaatakowano biuro posła – w Bydgoszczy.

Przypomnijmy, że w listopadzie zerwano i zniszczono tablicę biura poselskiego Kosmy Złotowskiego – eurodeputowanego PiS oraz posła Łukasza Schreibera z tej samej partii.

Te fatalne emocje, które próbuje generować totalnie bezmyślnie opozycja, też na pewno mają znaczenie

– powiedział wówczas portalowi niezalezna.pl Łukasz Schreiber.

Teraz zaatakowano biuro posłów w Nakle nad Notecią – niebieską farbą pomalowano drzwi.

Nowy Rok, ale niestety stare praktyki sympatyków totalnej opozycji. Kolejne już biuro poselskie Posła do PE Kosma Złotowskiego i moje zaatakowane

– napisał na Twitterze poseł Łukasz Schreiber.

Zaatakowano również biuro posła Pawła Lisieckiego i eurodeputowanego Zdzisława Krasnodębskiego, o czym poinformował rzecznik prasowy warszawskiej dzielnicy Praga-Południe. Nieznani sprawcy zakleili drzwi i konieczne było wywiercenie zamków. 

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Jeśli Gersdorf chce jeździć po świecie, to jej podróże powinny mieć charakter prywatny”

Małgorzata Gersdorf / Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Uważam, że w sytuacji, gdy pani Małgorzata Gersdorf przeszła w stan spoczynku minister spraw zagranicznych pan Jacek Czaputowicz powinien poprosić o odesłanie paszportu dyplomatycznego, który zapewne otrzymała jako I prezes Sądu Najwyższego, bowiem taki jej przysługuje. Jeśli chce jeździć po świecie, to te podróże powinny mieć charakter prywatny - mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Witold Waszczykowski, poseł PiS i były minister spraw zagranicznych.

Wczoraj prezes niemieckiego Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (BGH) Bettina Limperg oceniła, że I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf została zwolniona z urzędu niezgodnie z prawem.

CZYTAJ WIĘCEJ: Prezes niemieckiego sądu murem za Gersdorf. Czy to przypadkiem nie mieszanie się w sprawy Polski?

Gdyby coś podobnego stało się w Polsce i polscy politycy chcieliby ingerować w podobny sposób w sprawy niemieckie, poprzez przyjmowanie tamtejszych polityków, udzielanie im politycznego parasola, na pewno podniósłby się wielki krzyk. I na pewno stałoby się to nie tylko w Niemczech, ale też Niemcy czyniliby to w całej Europie. Mamy więc tu kolejny przykład podwójnych standardów. Widzimy przecież sytuację w wielu innych krajach Zachodniej Europy. Dobrym przykładem jest chociażby sprawa Katalonii. Cała Europa odnosiła się do tego konfliktu w delikatny sposób i nie chciała mieszać się w spór między Madrytem a Barceloną. Większość opowiadała się po stronie rządu centralnego. W przypadku Niemiec i polskiego Sadu Najwyższego mamy problem z interwencją, która jest cicho sankcjonowana w Europie Zachodniej

- mówi Witold Waszczykowski.

Wczoraj wieczorem swoje wystąpienie na konferencji prasowej w niemieckim Karlsruhe miała Małgorzata Gersdorf. "Sędziowie nie mają wojska. Sędzia zawsze przegra z władzą. Będę I prezesem na uchodźstwie" - obwieściła.

CZYTAJ TEŻ: Uwaga! Gersdorf w Niemczech ogłosiła się... prezesem Sądu Najwyższego na uchodźstwie

Uważam, że w sytuacji, gdy pani Małgorzata Gersdorf przeszła w stan spoczynku, minister spraw zagranicznych pan Jacek Czaputowicz powinien poprosić ją o odesłanie paszportu dyplomatycznego, który zapewne otrzymała jako I prezes Sądu Najwyższego, bowiem taki jej przysługuje. Jeśli chce jeździć po świecie, to te podróże powinny mieć charakter prywatny. Również dyrektor generalny w Sądzie Najwyższym powinien odebrać jej możliwość takich wyjazdów poprzez odbiór delegacji, biletów, itd. Małgorzata Gersdorf nie może wykorzystywać urzędu do uprawiania równoległej polityki do polityki władz polskich

- stwierdza Witold Waszczykowski.

Czy organy polskiego państwa powinny zwrócić uwagę Niemcom, że ich działania są niestosowne? - zapytaliśmy.

To mogłaby być cicha interwencja. Przecież jesteśmy państwami zaprzyjaźnionymi. Nie chodzi więc o to, by wywoływać skandale. Informacja do ambasady niemieckiej, albo z naszej ambasady w Berlinie powinna być przekazana - że polskie władze traktują panią Gersdorf jako osobę emerytowaną i nie pełniącą stanowiska I prezes Sądu Najwyższego. Nie powinna być więc ona przyjmowana przez władze niemieckie

- dodaje były szef MSZ.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl