Ponad ćwierć miliona migrantów na karku podatników. Mogli iść pracować, ale woleli zasiłki

/ wikipedia.org/wiki/Public_domain

  

Zgodnie z założeniem polityki „otwartych drzwi” Angeli Merkel wobec przybyszy z Afryki i Bliskiego Wschodu, imigranci mieli wzmocnić europejską gospodarkę i pójść do pracy w nowej ojczyźnie. Mit ten rozwiały najnowsze dane statystyczne. W połowie 2017 r. prawie 600 tys. uchodźców zdolnych do pracy, pobierało jednak zasiłek dla bezrobotnych. Stanowi to wzrost o ponad 250 tys. osób w porównaniu z 2016 r. – poinformował Gerd Landsberg przewodniczący Związku Niemieckich Miast i Gmin.

Jednocześnie w tym że okresie mniej niż 200 tys. uchodźców znalazło legalne zatrudnienie w Niemczech.

Dane te pokazują, że nadal musimy czynić ogromne wysiłki, aby uchodźcy znaleźli sobie zatrudnienie na naszym rynku pracy

- powiedział Landsberg w opublikowanym dziś wywiadzie dla niemieckiej prasy.

Landsberg mimo ujawnionych danych statystycznych nie traci nadziei.

Nie możemy zmarnować tej okazji [zatrudnienia migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu] – kierując się interesem społeczeństwa i ludzi, którzy do nas uciekli

- powiedział.

W jego opinii, wzorem do naśladowania w tym przypadku byłaby Dania.

Tam uchodźcy są wprowadzani na rynek pracy tak szybko, jak tylko jest to możliwe. Poszukiwania zatrudnienia dla nich odbywa się równolegle z nauką języka duńskiego

- wyjaśnił swoją koncepcję Landsberg.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, hasepost.de

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto to się zabrał za wytykanie „wpadek” prezydenta!? Boki zrywać! WIDEO

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, pytany przez dziennikarzy, czy Andrzej Duda podpisywał deklarację polsko-amerykańską stojąc obok siedzącego prezydenta USA - co widać na opublikowanych zdjęciach - wyjaśnił, że zdjęcia pokazują pewną sekwencję zdarzeń. Nie przeszkodziło to byłemu prezydentowi – "królowi wpadek" – Bronisławowi Komorowskiemu – skomentować tej sytuacji.

Prof. Szczerski wyjaśnił, że założeniem upublicznienia tego zdjęcia, było to, że oddaje ono naturalny charakter tych rozmów w sposób niepozowany - taki, jakich setki na wszystkich możliwych portalach. Miało ono pokazywać pewną dynamikę spotkania.

To jest pewna sekwencja, te zdjęcia, to nie jest ta ceremonia oficjalnego podpisywania deklaracji (...) To jest taki moment, gdzie (...) została oddana ta druga część pobytu prezydenta Polski w Białym Domu, taka bardziej spontaniczna, bardziej nieformalna, ta bardziej naturalna, inna od takich sztampowych ilustracji – ocenił.

Do rzekomej "wpadki" odniósł się w TVN24 były prezydent, Bronisław Komorowski.

Ja naprawdę myślałem, że to też jest fotomontaż. Gdy zobaczyłem za pierwszym razem, myślałem, że to ktoś zrobił złośliwość. Trochę pomyślałem nawet: "no widzisz, sam żeś tak urządzał, czy twoi ludzie urządzali tego rodzaju hece przeciwko mnie, sam padasz ofiarą podobnej manipulacji, ale zdaje się, że to nie jest manipulacja – stwierdził.

Bronisławowi Komorowskiemu przypominamy, jak wyglądała jego rozmowa z Barackiem Obamą...

 

 

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl