Infamisi

Pierwszy raz w historii – po 36 latach od ogłoszenia stanu wojennego – towarzysz Wojciech Jaruzelski został skazany. W wigilię rocznicy 13 grudnia 1981 r. orzekliśmy wobec zbrodniarza infamię. Za infamisów Społeczny Trybunał Narodowy uznał jeszcze dwóch innych czerwonych przestępców – prokuratora Wacława Langego i żyjącego ubeka z Krakowa Jerzego Stachowicza.

W polskiej tradycji szlacheckiej infamis był człowiekiem będącym poza nawiasem społeczeństwa. Kara ta spotykała go za czyny haniebne, rozboje, kradzieże, gwałty. Z infamisem nikt nie mógł się kontaktować, udzielać mu schronienia, pomagać. Współcześnie to człowiek, który świadomie i z premedytacją wystąpił przeciwko dobru wspólnemu, przeciwko Ojczyźnie. 27 lat od czasu, gdy Polska wybiła się na niepodległość, należy głośno wołać, że komunistyczne zbrodnie wciąż nie zostały ukarane, zbrodniarze odchodzą nieosądzeni, często traktowani z honorami, a wielu żyje wśród nas.

Tych właśnie przestępców, nikczemników i zdrajców Społeczny Trybunał Narodowy wskazuje i nazywa infamisami. Tak postępujemy z tymi, którzy dopuszczali się zbrodni na Polakach, żołnierzach, działaczach niepodległościowych – organizowali na nich obławy, przetrzymywali w nieludzkich warunkach w obozach, aresztach, więzieniach i innych miejscach, aresztowali, przesłuchiwali i torturowali w śledztwach, oskarżali przed sądami i skazywali w tych sądach, wykonywali wyroki, zakopywali w utajnionych miejscach, tuszowali zbrodnie i im zaprzeczali. Wskazujemy i symbolicznie sądzimy sprawców komunistycznych zbrodni w mundurach UB i SB, Głównego Zarządu Informacji WP, KBW, ZOMO i innych. Funkcjonariuszy, współpracowników i donosicieli. Sprawców masakr w Poznaniu, Lublinie, na Wybrzeżu i tych ze stanu wojennego, morderców w togach prokuratorskich i sędziowskich komunistycznego wymiaru bezprawia. Do tej pory Społeczny Trybunał Narodowy objął infamią twórców komunistycznego państwa: Bolesława Bieruta i Władysława Gomułkę, a z żyjących: sędziego Stefana Michnika i prokuratora Zbigniewa Domino.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Szamotanina PO-lszewizmu

Miłośnicy III RP uwielbiają załamywać ręce nad demagogią swoich przeciwników. To nas wszystkich, niepogodzonych z kształtem potransformacyjnej rzeczywistości, uważają za największy problem – a nie korupcję elit, która uczyniła III RP dziurawym sitem. Z rozbawieniem patrzę, jak w sondażach elektorat Platformy Obywatelskiej ucieka w stronę Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Przypomina to nieco szamotanie się w politycznej klatce i potwierdza mocne nieraz diagnozy dotyczące tzw. PO-lszewizmu. Już nie Komitet Obrony Plutokracji, nie Grzegorz Schetyna ani Ryszard Petru dają im nadzieję. To Włodzimierz Czarzasty korzysta na kłopotach opozycji. Jest w tym coś symptomatycznego. A tymczasem CBA, instytucja znienawidzona przez transformacyjne elity, kosi równo przy ziemi. To wszystko łączy się w logiczną całość.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl