„Świadek Historii” – po raz 9. IPN w Białymstoku przyznał nagrody

  

Wojciech Ciesielski, Walenty Jabłoński, Władysław Kałudziński, Irena Kostera, Janina Luberda-Zapaśnik oraz liceum w Augustowie – to laureaci tegorocznej edycji. Nagroda jest przyznawana przez kapitułę, której przewodniczy prezes IPN, osobom fizycznym oraz instytucjom i stowarzyszeniom działającym w regionie, które w swoich działaniach propagują najnowszą historię Polski. Została zainicjowana w 2009 r. w białostockim oddziale IPN, obecnie jest przyznawana także w oddziałach Instytutu w Poznaniu, Łodzi, Krakowie, Rzeszowie, Szczecinie i Gdańsku.

Laureaci zostali wybrani spośród 47 zgłoszeń z województw: podlaskiego i warmińsko-mazurskiego. 

Bardzo się cieszymy, że w ten symboliczny sposób możemy honorować społeczników, pasjonatów historii czy nauczycieli, których codzienną, jakże cenną pracę, trudno jest zmierzyć czy wycenić.

– mówił w czasie uroczystości dyrektor oddziału IPN w Białymstoku Piotr Kardela.

Jestem głęboko przekonany, że bez waszej pracy, bez waszej postawy, realizacja misji Instytutu Pamięci Narodowej, szczególnie w części edukacyjnej, byłaby znacznie utrudniona.

– powiedział wiceprezes Instytutu Jan Baster. Odczytał też list do prezesa IPN Jarosława Szarka, który napisał, że dzięki społecznej pracy wyróżnionych

przetrwał bezcenny obraz żołnierskiego czynu, niepodległościowej konspiracji, narodowej solidarności, kresowego i sybirackiego doświadczenia.

Laureaci tegorocznej edycji:

Wojciech Ciesielski w 1980 roku współtworzył „Solidarność” w Olsztynie; internowany w stanie wojennym i represjonowany do 1989 roku, dokumentuje dzieje olsztyńskiej opozycji niepodległościowej. Zgromadzone archiwalia przekazuje m.in. placówkom naukowym i IPN.

Walenty Jabłoński w 1952 r. został zesłany z Grodzieńszczyzny do Kazachstanu. Do kraju powrócił w 1956 r. Od końca lat 80. ubiegłego wieku aktywnie działa w Związku Sybiraków w Białymstoku, m.in. na rzecz upamiętnienia zesłańców do Kazachstanu.

Władysław Kałudziński to działacz pierwszej „Solidarności”; w stanie wojennym zaangażowany w pomoc rodzinom internowanych i więzionych, kolporter i drukarz wydawnictw podziemnych. W 1982 r. internowany, brutalnie pobity i skazany na rok więzienia. Wskutek pobicia, od 1983 roku na rencie inwalidzkiej. Obecnie bierze udział w wielu olsztyńskich inicjatywach związanych z upamiętnieniem działalności opozycji demokratycznej.

Irena Kostera działa w kole Związku Sybiraków w Hajnówce, gromadzi i publikuje wspomnienia Sybiraków z tej części regionu, opiekuje się Sybirakami.

Janina Luberda-Zapaśnik zaangażowana jest w działalność Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych oraz stowarzyszenia „Patria Nostra” przeciwdziałającego fałszowaniu historii Polski przez zagraniczne media. Kilkakrotnie pozywała je za używanie sformułowań o „polskich obozach koncentracyjnych”.

II LO w Augustowie m.in. aktywnie upowszechnia historię regionalną, w tym wiedzę o tzw. obławie augustowskiej z lipca 1945 roku oraz o działalności miejscowych struktur podziemia niepodległościowego.
Wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski dziękował wyróżnionym za to, że dzięki ich ofiarności można ideę walki o niepodległość, i umacnianie tej niepodległości, "przekazywać innym pokoleniom, szczególnie młodzieży".


 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl, ipn.gov.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ojciec Pio przewidział wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową? "Kazał zachować listy od kardynała"

Św. Ojciec Pio / By thierry ehrmann - https://www.flickr.com/photos/home_of_chaos/9571285250, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=35266049

  

Czyżby Ojciec Pio miał intuicję o tym, co wydarzyło się podczas konklawe w październiku 1978 roku? – zastanawiał się kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. dla czcicieli Stygmatyka, odprawionej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Według osobistego sekretarza Jana Pawła II, miałby o tym świadczyć fakt, że słynny kapucyn poprosił współbraci, by zachowali listy wysyłane do niego przez młodego biskupa Karola Wojtyłę.

W homilii kard. Dziwisz przypomniał związki Jana Pawła II ze św. Ojcem Pio. Przywołał m.in. spowiedź młodego księdza Karola Wojtyły u charyzmatycznego zakonnika w czasie jego studiów rzymskich. Mówił również o korespondencji w sprawie „chorej na chorobę nowotworową osoby”, w której bp Wojtyła prosił o. Pio o modlitwę, a potem, gdy okazało się, że operacja jest niepotrzebna, dziękował włoskiemu kapucynowi.

O. Pio nigdy nie odpowiedział na listy bp. Wojtyły.

- Jest natomiast pewne, że Ojciec Pio przekazał listy swoim współbraciom mówiąc, by je zachowali. Czyżby miał intuicję o tym, co wydarzyło się po latach, podczas konklawe w październiku 1978 roku?

 – zastanawiał się kard. Dziwisz, dodając, że sam Jan Paweł II nigdy nie potwierdził, by Ojciec Pio wypowiedział się wprost o jego wyborze na Stolicę św. Piotra w Rzymie.

Wieloletni sekretarz Jana Pawła II wspominał również, że Ojciec Święty bardzo interesował się procesem beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Ojca Pio i zdawał sobie sprawę z wielkiego pragnienia wielu ludzi na całym świecie, by Ojciec Pio został wyniesiony do chwały ołtarzy.

Hierarcha nawiązał ponadto do 100. rocznicy otrzymania stygmatów przez św. Ojca Pio, które nazwał „dramatycznym przełomem w jego życiu”.

- Jak wiemy, stało się ono źródłem wielkiego cierpienia Ojca Pio, zarówno fizycznego, jak i duchowego. Ale stało się także źródłem jego niezwykłego apostolstwa oraz oddziaływania na wspólnotę Kościoła, i to oddziaływanie nadal trwa i zatacza coraz szerszy krąg

 – podkreślił.

Źródłem cierpień zakonnika były jednak, zdaniem kaznodziei, nie tylko stygmaty, ale również podejrzenia i niezrozumienie ze strony niektórych ludzi Kościoła. Jak podkreślał, Ojciec Pio całą swoją ufność złożył w Bogu, inaczej, po ludzku sądząc, nie udźwignąłby takiego doświadczenia.

- Wiemy, jaki lęk budziły w nim stygmaty, których do końca nie mógł ukryć. Przeżywał je w duchu wielkiego upokorzenia. Ale ufność i nadzieja złożona w Bogu nie pozwoliły się mu zamknąć w sobie. Stawał się człowiekiem i kapłanem dla innych

 – wspominał.

- Święty i pokorny kapucyn z Pietrelciny uczy nas, jak powinniśmy utożsamiać się z Chrystusem i żyć dla Chrystusa

 – wskazał kard. Dziwisz.

 

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl