Niespokojnie w Kijowie. Szturm policji na miasteczko zwolenników Saakaszwilego

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

redakcja

Kontakt z autorem

Kilka osób ucierpiało podczas szturmu ukraińskiej policji na miasteczko namiotowe zwolenników byłego prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego, którzy zgromadzili się przed siedzibą parlamentu w Kijowie. Funkcjonariusze wkroczyli do miasteczka dzisiaj wczesnym rankiem.

„Rano, w ramach realizacji polecenia Prokuratury Generalnej Ukrainy, policja i Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) przeprowadziły działania w celu zatrzymania Saakaszwilego. Aktywiści zaczęli stawiać opór i prowokować funkcjonariuszy” – poinformowano w policyjnym komunikacie.

Według mieszkańców miasteczka na jego teren wkroczyli policjanci, używając gazu łzawiącego. Po przepychankach ze zwolennikami byłego gruzińskiego prezydenta policja wycofała się. W tym czasie Saakaszwilego najprawdopodobniej nie było w miasteczku.

CZYTAJ WIĘCEJ: Saakaszwili zatrzymany przez ukraińskie władze. Ale ludzie go uwolnili. Teraz rusza na parlament!

Dzisiaj o godz. 9 czasu lokalnego (godz. 8 w Polsce) Saakaszwili miał stawić się w prokuraturze w związku z podejrzeniami, że jego protesty finansują ludzie związani z bliskim otoczeniem obalonego w 2014 roku prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza.

We wtorek prokurator generalny Jurij Łucenko ogłosił, że Saakaszwili otrzymał z Rosji około pół miliona dolarów na akcje antyrządowe na Ukrainie. Prokurator powiedział, że polityk finansowany jest przez zbiegłego z Ukrainy cztery lata temu Serhija Kurczenkę, młodego oligarchę uważanego za skarbnika rodziny Janukowycza.

We wtorek rano SBU zatrzymała Saakaszwilego na polecenie Prokuratury Generalnej Ukrainy w związku z podejrzeniami o współpracę polityka z organizacjami przestępczymi. Kilka godzin później były gruziński prezydent został uwolniony z rąk policji przez swoich zwolenników. Zablokowali oni samochód, którym był przewożony do aresztu, rozbili szyby auta i wyciągnęli Saakaszwilego na zewnątrz. Policja nie interweniowała.

Były prezydent Gruzji, którego w lipcu prezydent Petro Poroszenko pozbawił ukraińskiego obywatelstwa, założył partię Ruch Nowych Sił i wraz z nią domaga się nowych wyborów parlamentarnych na Ukrainie i ustąpienia urzędującego szefa państwa.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Ustawa budżetowa na początku stycznia

Ustawa budżetowa na początku stycznia

Saudyjczycy pójdą do kina. Pierwszy raz od…

Saudyjczycy pójdą do kina. Pierwszy raz od…

Sylwester Marzeń w Zakopanem. Kto wystąpi?

Sylwester Marzeń w Zakopanem. Kto wystąpi?

„Bukaciak” skazany na 25 lat więzienia

„Bukaciak” skazany na 25 lat więzienia

Komisja ujawnia niepublikowane…

Komisja ujawnia niepublikowane…

Ustawa budżetowa na początku stycznia

/ Wikimedia Commons/VaGla

Drugie czytanie i głosowanie nad ustawą budżetową na 2018 rok zostało przeniesione na pierwsze posiedzenie Sejmu w styczniu - poinformował dziś szef komisji finansów publicznych Jacek Sasin (PiS). Jak dodał, zmiana ta ma związek z rekonstrukcją rządu.

Mamy w tej chwili zmiany w rządzie, a przecież budżet jest na cały przyszły rok, więc zwróciłem się do marszałka Sejmu o przeniesienie drugiego czytania ustawy budżetowej i głosowania nad nią na pierwsze posiedzenie styczniowe

 - powiedział Sasin.

Według niego, drugie czytanie, czyli rozpatrzenie sprawozdania komisji finansów publicznych dotyczącej budżetu na 2018 r. odbędzie się prawdopodobnie 9 stycznia. Posiedzenie Sejmu rozpisano na 9,10 i 11 stycznia. Według wcześniejszych założeń ustawa budżetowa miała być uchwalona w tym tygodniu.

Sasin podkreślił, że Sejm ma jeszcze czas na uchwalenie ustawy budżetowej, która powinna trafić na biurko prezydenta do końca stycznia.

Projekt przyszłorocznej ustawy budżetowej na 2018 r. zakłada, że deficyt nie przekroczy 41,5 mld zł, wzrost gospodarczy będzie na poziomie 3,8 proc., a średnioroczna inflacja wyniesie 2,3 proc.

Według projektu, dochody państwa wyniosą 355,7 mld zł, a wydatki 397,2 mld zł. W projekcie założono deficyt sektora finansów publicznych w 2018 r. w wysokości 2,7 proc. PKB. Rząd przewiduje wzrost przeciętnego rocznego funduszu wynagrodzeń w gospodarce narodowej oraz wzrost emerytur i rent w wysokości 6,3 proc., wzrost spożycia prywatnego w ujęciu nominalnym o 5,9 proc. W tzw. budżecie środków europejskich na rok 2018 ustalono, że jego dochody wyniosą 64,8 mld zł, wydatki 80,2 mld zł, a deficyt 15,5 mld zł.

Komisja finansów opowiedziała się 1 grudnia za uchwaleniem ustawy budżetowej na 2018 r. Wprowadziła jednak do projektu kilkadziesiąt poprawek, głównie autorstwa PiS. Przewidują one m.in. zwiększenie przyszłorocznej rezerwy ogólnej o prawie 95 mln zł.

O godz. 17 prezydent Andrzej Duda ma powołać rząd Mateusza Morawieckiego. We wtorek nowy premier ma wygłosić expose w Sejmie.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl