Ten dowód nie pozostawia wątpliwości. Tusk wykorzystał zaproszenie prezydenta do politycznej gry

/ twitter.com

  

Nie chcę się rozwodzić nad szczegółami, ale w tym roku zaproszenie wydawało się bardziej serdeczne - stwierdził wczoraj Donald Tusk, zapytany dlaczego akurat w tym roku zdecydował się przyjąć zaproszenie od prezydenta, mimo że w ubiegłych latach tego nie robił. Dopytywany o szczegóły nie chciał jednak zdradzić dlaczego zaproszenie "wydawało się bardziej serdeczne". Tusk minął się z prawdą, bowiem... w poprzednich latach zaproszenia wyglądały dokładnie tak samo, jak tegoroczne.

Przypomnijmy, prezydent Andrzej Duda –  jak co roku – wystosował zaproszenie na uroczystość Święta Niepodległości do wszystkich byłych prezydentów i byłych premierów. W tym roku przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk przyjął zaproszenie po raz pierwszy.

Nie chcę się rozwodzić nad szczegółami, ale w tym roku zaproszenie wydawało się bardziej serdeczne

mówił, dopytywany przez dziennikarzy o to, dlaczego w tym roku postanowił skorzystać z zaproszenia.

To już zostawcie historii. Zawsze to, co najciekawsze, powinno być okryte mgiełką tajemnicy 

– dodał, dopytywany o szczegóły.

Jak udowodnił na Twitterze Marcin Kędryna z Kancelarii Prezydenta, Donald Tusk wprowadził media i opinię publiczną w błąd. Wzór zaproszeń do Donalda Tuska, wysłanych w 2015, 2016 i 2017 roku był... dokładnie taki sam!

Nie ma różnicy w Trybunie. Każdy mógł zobaczyć, że premier Donald Tusk stał na Trybunie A. Ostatnie zdjęcie to wzór zaproszenia, do premiera Tuska poszło takie samo zaproszenie jak co roku, z Trybuną A 

– wyjaśnił Kędryna w rozmowie z portalem tvp.info.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvp.info, twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ależ to zaboli Sarosa! Węgry chcą wysokich podatków dla wspierających imigrację

/ Heinrich-Böll-Stiftung CC BY-SA 2.0

  

Rząd Węgier składa dziś w parlamencie projekt ustawy przewidujący, że organizacje, które wspierają imigrację, będą obciążone 25-procentowym podatkiem - poinformowała agencja MTI. Zmiany dotyczą m.in. ograniczenia wpływów na politykę migracyjną w kraju kontrowersyjnego miliardera, sponsora m.in. Partii Demokratycznej George’a Sorosa.

Według oświadczenia resortu finansów, cytowanego przez MTI, „rząd chciałby chronić Węgry przed nielegalną migracją wszelkimi środkami”. Mają temu służyć m.in. „narzędzia polityki podatkowej”.

Agencja Reutera pisze, że nie jest na razie jasne, od czego pobierany ma być ten nowy podatek i kiedy zacznie on obowiązywać.

MTI przypomina jednak, że rząd Węgier zapowiadał wprowadzenie takiego podatku w ramach pakietu „Stop Soros”, ale zmodyfikowany projekt tego pakietu przedłożony parlamentowi nie zawiera takiego zapisu.

Węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó zapowiedział dziś, że głosowanie nad pakietem ustaw antyimigracyjnych „Stop Soros” odbędzie się zgodnie z planem jutro.

Pakiet „Stop Soros” przewiduje m.in., że za finansową i organizacyjną pomoc nielegalnym imigrantom groziłaby kara do roku więzienia.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl