"Nie pozwoliliśmy zatrzeć pamięci o Tych co zginęli" - mówił T. Sakiewicz w Krakowie

"Miliony ludzi modliło się i domagało wyjaśnienia, tego co się stało w Smoleńsku. Po kilku tygodniach okazało się, że ówczesna władza zupełnie podporządkowała się Rosji w sprawie śledztwa. Rozpoczęto walkę z tymi, którzy chcieli pamiętać i którzy chcieli cokolwiek wyjaśniać" - mówił dzisiaj Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej". W Krakowie odbyły się uroczystości związane z 91. miesięcznicą katastrofy smoleńskiej.

W obchodach przed Krzyżem Katyńskim w Krakowie brali udział nie tylko członkowie Klubów Gazety Polskiej, ale również setki gości z Węgier, którzy przyjechali, aby wziąć udział w sobotnich uroczystościach Narodowego Dnia Niepodległości.

Tomasz Sakiewicz zwrócił się do przyjaciół z Węgier, przypominając tragiczną historię sprzed ponad 7 lat, i tego co się działo później.

- Dosłownie kilka godzin po tragedii smoleńskiej, przed siedzibą prezydenta w Warszawie, ale w wielu miejscach, takich jak te, zaczęli się gromadzić Polacy modląc się za tych, którzy zginęli - wspominał redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

- Miliony ludzi modliło się i domagało wyjaśnienia, tego co się stało w Smoleńsku. Po kilku tygodniach okazało się, że ówczesna władza zupełnie podporządkowała się Rosji w sprawie śledztwa. Rozpoczęto walkę z tymi, którzy chcieli pamiętać i którzy chcieli cokolwiek wyjaśniać. Modlących się odgradzano policją, a za wiedzą i zgodą władzy wysyłano, nawet na starsze kobiety, które trzymały różaniec, zwykłych bandytów i na oczach policji pozwalano ich bić - przypomniał T. Sakiewicz.

- Doszło do sprofanowania większości ciał tych, którzy polegli. Zastraszano wszystkich, którzy byli świadkami lub chcieli prowadzić śledztwo, w związku z tym śledztwem była seria niewyjaśnionych samobójstw kluczowych świadków. Blokada informacyjna była na poziomie Berlina, Brukseli, a nawet ówczesnego prezydenta USA Baracka Obamy.

- Postanowiliśmy, że nie pozwolimy zatrzeć pamięci o tych, co zginęli, będziemy prowadzić własne śledztwo. Pamięć przetrwała razem z nami, razem z naszymi spotkaniami, naszą modlitwą - mówił Tomasz Sakiewicz.

- To też doprowadziło w jakiejś mierze do zmiany układu rządzącego w Polsce i wszczęcia prawdziwego śledztwa. Dzisiaj rozstrzygnięto konkurs na pomniki, które mają stanąć w Warszawie, czyli dotrzymujemy naszej obietnicy po siedmiu latach. Ale zrobiliśmy coś więcej, Polonia w USA, która liczy 12 milionów ludzi wymusiła na kandydacie na prezydenta obietnicę pomocy w śledztwie smoleńskim. Donald Tramp przed wyborami taką obietnicę złożył. Od tej pory sprawa smoleńska stała się sprawą międzynarodową. Nie udało się już tego w żaden sposób zagłuszyć, ani wyciszyć - podkreślił redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

Całość wystąpienia Tomasz Sakiewicza, redaktora naczelnego "Gazety Polskiej"

Za pomoc w realizacji materiału dziękujemy klubowiczowi z Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Mają dość Iustitii. Spór wśród sędziów coraz poważniejszy

/ / publicdomainpictures.net/George Hodan/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” jeszcze niedawno zapewniało, że wszyscy członkowie korporacji są przeciwni reformie wymiaru sprawiedliwości proponowanej przez PiS. Teraz coraz więcej sędziów rezygnuje z członkostwa w Iustitii, protestując przeciwko upolitycznieniu jej działań. A gdy ogłaszają swoją decyzję, zazwyczaj są obrażani przez niedawnych kolegów.

O zdumiewających działaniach sędziowskiego stowarzyszenia informowaliśmy wielokrotnie. Najbardziej kuriozalne były chyba jednak wezwania do bojkotu stanowisk prezesów sądów czy kandydowania do Krajowej Rady Sądownictwa. Spora grupa sędziów zlekceważyła te apele i szybko doświadczyła... zemsty. Bez pardonu wykluczano ich z Iustitii. Później stało się coś, czego szefostwo SSP pewnie nie zakładało – sędziowie sami zaczęli składać rezygnacje. W proteście. Tak zrobił chociażby dr Konrad Wytrykowski, prezes Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. A ostatnio w Przemyślu rozwiązano struktury stowarzyszenia.

Wczoraj rozmawialiśmy z sędzią Bartłomiejem Przymusińskim, rzecznikiem Iustitii. Bagatelizował on skalę odejść.

Mamy 3,5 tys. członków, a chęć przynależności zgłaszają kolejne osoby

– stwierdził. Bez ogródek sugerował, że rezygnują ci sędziowie, którzy liczą na szybki awans. Zwróciliśmy też uwagę na dziwny mechanizm: sędziowie należący wcześniej do Iustitii byli na tyle dobrymi prawnikami, aby pełnić prestiżowe funkcje w SSP, ale gdy zrobili coś wbrew stowarzyszeniu, nagle stawali się obiektem nagonki.

Potwierdzeniem jest przypadek Marka Jaskulskiego z Poznania (wcześniej wiceszefa oddziału Iustitii), który po zgłoszeniu akcesu do Krajowej Rady Sądownictwa został bezpardonowo zaatakowany przez „Gazetę Wyborczą”.

Nie chcę komentować faktów medialnych

– mówił najpierw sędzia Przymusiński. Po chwili jednak, zapytany o wspomnianego już Konrada Wytrykowskiego, nie ukrywał niechęci do niedawnego kolegi. 

To przykład spektakularnej kariery, nie oceniam jego kwalifikacji jako sędziego, mówię jedynie o zaskakująco szybkim awansie.

Jedno jest pewne – opowieści o środowisku sędziowskim jako monolicie okazały się fikcją.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl