Świadkowie opowiadają o zamachu w Barcelonie. Wstrząsające relacje. Kierowca furgonetki zbiegł

twitter.com/printscreen

redakcja

Kontakt z autorem

Terrorysta za kierownicą furgonetki wjechał w czwartek po południu w tłum miejscowych i turystów na reprezentacyjnym deptaku Barcelony, La Rambla.

Było około godziny 17. Młody mężczyzna w białej koszuli za kierownicą białej furgonetki wjechał na środkowy chodnik bulwaru od strony placu Katalońskiego i starał się potrącać wszystkich kogo mógł... Rozjeżdżał wszystkich po drodze

- powiedział reporterowi hiszpańskiej telewizji TV3 naoczny świadek wydarzeń, taksówkarz Oscar Cano.

Według jego relacji zamachowiec przejechał 300-350 metrów chodnikiem, pozostawiając za sobą na całej trasie przejazdu rannych lub zabitych.

Narzędziem zbrodni był biały dostawczy fiat. Według policji terrorysta przejechał nim bulwarem La Rambla od placu Katalońskiego w centrum Barcelony dwukrotnie większą trasę: 600 metrów, zostawiając za sobą na chodniku dziesiątki rannych, wiele nieruchomych ciał.

Jak zwykle w pełni sezonu turystycznego bulwar był zatłoczony. Rocznie odwiedza ten "salon Barcelony" około stu milionów osób.

Pierwsze ofiary - rannych i być może zabitych - terrorysta pozostawił za sobą na przejściu dla pieszych, wjeżdżając rozpędzoną furgonetką na bulwar z placu Katalońskiego w samym centrum Barcelony.

Straż miejska i katalońska policja pojawiły się na miejscu ataku w ciągu kilku minut

- odnotował w internetowym wydaniu największy hiszpański dziennik "El Pais".

Panika w ciągu niewielu minut ogarnęła całe centrum stolicy Katalonii, przechodnie kryli się w sklepach i restauracjach. W niektórych lokalach zabarykadowano drzwi, w związku z czym pojawiły się zdementowane później informacje o tym, że napastnik zabarykadował się w restauracji, biorąc zakładników.

Czytaj też: „Usłyszeliśmy huk i krzyk, płacz” – świadek zamachu w Barcelonie dla Niezalezna.pl

Pierwsze depesze prasowe donosiły o jednym zabitym i 32 rannych. Co do ich liczby przez wiele godzin pojawiały się sprzeczne informacje. Wieczorem policja podała, że zginęło 13 osób, a ponad 100 jest rannych.

Tymczasem policja hiszpańska poinformowała, że zatrzymano dwóch mężczyzn mających związek z czwartkowym zamachem terrorystycznym w Barcelonie, ale żaden z nich nie był kierowcą furgonetki, która wjechała w tłum przechodniów na popularnej wśród turystów ulicy Las Ramblas.

Jeden z aresztowanych jest Marokańczykiem a drugi pochodzi z Melilli, hiszpańskiej enklawy w Północnej Afryce. Poinformowano też, że kierowca furgonetki opuścił pojazd i uciekł pieszo. Prawdopodobnie nie był uzbrojony.

Według policji czwartkowy zamach wydaje się powiązany z wcześniejszym wybuchem w domu mieszkalnym w Alcanar, w którym zginęła jedna osoba.

Rząd ogłosił dla całego kraju alarm czwartego stopnia (najwyższy jest piąty stopień alarmu). Premier Mariano Rajoy udał się do Barcelony.

Źródło: niezalezna.pl, PAP, twitter.com

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Śniadania polskich uczniów to głównie…

Śniadania polskich uczniów to głównie…

„Tusk nie ma żadnych szans w wyborach…

„Tusk nie ma żadnych szans w wyborach…

Podano hasło przyszłorocznego Spotkania…

Podano hasło przyszłorocznego Spotkania…

CBŚP rozbiło narkotykowy gang…

CBŚP rozbiło narkotykowy gang…

Nienaprawiona krzywda mieszkańców Gdyni

Nienaprawiona krzywda mieszkańców Gdyni

Minister sportu o Tusku: lewy pomocnik, który fauluje. Na trybuny go!

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Używając terminologii sportowej: szef Rady Europejskiej Donald Tusk to zawodnik, który mocno fauluje na boisku, na pewno nie jest nastawiony na grę drużynową, tylko na własny interes - powiedział dziś minister sportu i turystyki Witold Bańka.

Minister został zapytany o tweet szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.

Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawiłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie - napisał wczoraj b. premier Donald Tusk.

Jeśli zostajemy przy tej terminologii sportowej, to muszę powiedzieć, że lewy pomocnik RE to jest zawodnik, który na boisku mocno fauluje i ciągnie za koszulę; na pewno nie jest nastawiony na grę drużynową, tylko na własny, partykularny interes

 - powiedział Bańka.

Ale w Europie już go odstawiają na ławkę rezerwowych, a myślę, że jego miejsce jest na trybunach politycznych

 - ocenił minister.

Zdaniem Bańki działania Tuska udowadniają, że nie jest to polityk, "u którego polski interes jest na pierwszym miejscu".

W nawiązaniu do tweetu, który Bańka opublikował z okazji dwulecia rządu premier Beaty Szydło, gdzie porównywał swoją ministerialną kadencję do biegu, prowadzący rozmowę zapytał ministra, czy obecnie jest może potrzebny mu nowy "trener". Bańka podkreślił, że decyzja w tej kwestii nie należy do niego.

Jarosław Kaczyński, jeśli poruszamy się w tej nomenklaturze sportowej, jest trenerem, selekcjonerem, autorem tego wielkiego zwycięstwa w 2015 r., to on desygnował do gry dwóch głównych zawodników: Andrzeja Dudę i Beatę Szydło

 - zauważył szef resortu sportu.

Dokonanie zmian w rządzie premier Szydło zapowiedziała pod koniec października; nie podała, kto ma z niego odejść, ani kim będą nowi ministrowie. Jak wówczas mówiła, decyzje w tej sprawie omawia z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Powiedziała też, że poinformuje o nich w ciągu kilkunastu dni. W listopadzie rzecznik rządu Rafał Bochenek wskazał, że rekonstrukcja Rady Ministrów będzie miała charakter strukturalny.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl