Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Atak na Ceutę. "Gazeta Polska": Za inwazją afrykańskich imigrantów stoi Rosja

Szturm tysięcy młodych afrykańskich mężczyzn na Ceutę przypomniał o tym, że Rosja prowadzi wojnę hybrydową z Europą także na froncie południowym. Działając w Afryce, w Sahelu czy Libii, Moskwa kontroluje strumień nielegalnej migracji do UE. Terror rosyjskich najemników w Afryce Zachodniej uruchamia lawinę uchodźców, którzy kierowani są w zorganizowany sposób do Afryki Północnej i potem przez Morze Śródziemne do Europy dwoma głównymi szlakami: przez Libię i Maroko oraz przez Wyspy Kanaryjskie.

Nawet jeśli Rosja nie jest bezpośrednio zamieszana w inwazję nielegalnych migrantów na Ceutę, to i tak ponosi wielką część odpowiedzialności za rosnącą presję migracyjną z Afryki na Europę. I jest to efekt świadomej strategii, realizowanej od lat przy użyciu różnych narzędzi. Moskwa wykorzystuje nielegalną migrację z Afryki jako narzędzie wojny hybrydowej, a nawet aktywnie pomaga migrantom dotrzeć do granic Europy poprzez kontrolę nad afrykańskimi szlakami migracyjnymi. Takie podejście przyczynia się do destabilizacji Europy, ponieważ może spowodować zalanie określonych obszarów falą migrantów.

Rosyjskie powiązania z państwami afrykańskimi stanowią ważną część strategii Moskwy mającej na celu umocnienie swojej pozycji wzdłuż południowej flanki NATO, właśnie w momencie, gdy rozważa się wycofanie wojsk amerykańskich z regionu. Rosja może płacić plemionom i milicjom w Sahelu i Libii, by zachęcać do migracji i ją ułatwiać, jak i ją kontrolować. Zagrożenie ze strony Rosji i nielegalna migracja są pod wieloma względami ze sobą powiązane. Zdolność Kremla do wywołania napływu milionów migrantów daje Putinowi strategiczną przewagę nad Europą, ponieważ nawet groźba wywołania masowej migracji może zdestabilizować i tak już kruche sojusze UE i NATO bez bezpośredniego konfliktu.

Miękkie podbrzusze Europy

Rosja wielokrotnie i systematycznie wykorzystywała kryzysy migracyjne w Europie jako broń. Od 2021 roku rządy Rosji i Białorusi zalewają granice Polski, krajów bałtyckich i Finlandii nielegalnymi imigrantami, w dużej mierze z Afryki. Rosyjskie ataki na obiekty rolnicze na Ukrainie oraz zerwanie w lipcu 2023 roku porozumienia w sprawie eksportu zboża z regionu Morza Czarnego pośrednio zagrażają dostępności żywności w Afryce, stwarzając kolejną przyczynę masowej migracji. Kreml podsyca również długotrwałą niestabilność w regionach, w których prowadzi działania, takich jak Syria, Ukraina, a obecnie także Sahel, co prowadzi do długotrwałych kryzysów uchodźczych. W 2024 roku unijna agencja straży granicznej oraz liczni europejscy urzędnicy ostrzegali, że prezydent Rosji Władimir Putin próbuje wywołać większe przepływy uchodźców z Afryki, aby zdestabilizować Europę, wpłynąć na wybory i podważyć poparcie dla Ukrainy. „Biorąc pod uwagę skalę wrogości między Rosją a Zachodem (...), wzrosło prawdopodobieństwo instrumentalizacji migrantów przez Rosję (...)” – czytamy w raporcie Frontexu z analizy ryzyka na lata 2023–2024.

Rosja jest aktywna wzdłuż wielu transsaharyjskich szlaków migracyjnych, co zwiększa jej możliwości ułatwiania masowej migracji. Rosyjscy najemnicy w regionie Sahelu spowodowali ogromny wzrost liczby naruszeń praw człowieka od 2021 roku, przyczyniając się do osiągnięcia rekordowo wysokiego poziomu migracji transsaharyjskiej do Europy. Jednocześnie rosyjska pomoc w zakresie bezpieczeństwa nie zdołała spowolnić dżihadystycznej rebelii, tworząc warunki do pogłębiającej się niestabilności, która nadal sprzyja migracji. Partnerzy Rosji w juncie rządzącej Nigrem unieważnili w grudniu 2023 roku popieraną przez UE ustawę migracyjną, której celem było powstrzymanie tych przepływów, co przyniosło korzyści obu stronom, ale bezpośrednio zwiększyło napływ migrantów do Afryki Północnej i Europy.

Rosja może prowokować nielegalną migrację poprzez wspieranie przemocy i ucisku politycznego w Afryce oraz współpracę z wykorzystaniem narzędzi wojny hybrydowej skierowanych przeciwko granicom UE. Według ONZ brak bezpieczeństwa i ucisk polityczny należą do najważniejszych czynników leżących u podstaw przepływów migracyjnych z Afryki do krajów europejskich. Ze względu na udział rosyjskich najemników w naruszeniach praw człowieka oraz jej wsparcie wojskowe dla reżimów stosujących przemoc prawdopodobne jest, że brak bezpieczeństwa i ucisk w krajach, w których Rosja jest obecna, ulegną nasileniu. Może to potencjalnie spowodować wzrost liczby osób wewnętrznie przesiedlonych, a także osób chcących wyemigrować do Europy. Chociaż intensywne przepływy migracyjne z Afryki do Europy mogą być skutkiem ubocznym obecności rosyjskich najemników w krajach afrykańskich, kryzys ten może być również celowo zaostrzany przez tę grupę.

Rosja i migracja z Afryki

Analitycy skupiają się zazwyczaj na rosyjskim wsparciu paramilitarnym dla afrykańskich reżimów, pomijając przy tym wpływ tej działalności na migrację.

Tymczasem Kreml wywiera wpływ na kilka kluczowych szlaków na całym kontynencie, a Putin wykorzystał migrację jako środek destabilizacji Europy.

Śmierć Jewgienija Prigożyna, przywódcy Grupy Wagnera, nie wpłynęła znacząco na zmianę jej misji, która obejmuje kontrolowanie przepływów migracyjnych do Europy. Rosyjscy najemnicy napędzają migrację, nasilając niestabilność i przemoc na kontrolowanych przez siebie obszarach Afryki, a także fizycznie transportując migrantów do granic i wspierając przemytników. W 2022 r. włoskie ministerstwo obrony zarzuciło Grupie Wagnera, że próbowała ona destabilizować kraje europejskie, prowadząc negocjacje z przemytnikami i ułatwiając nielegalną migrację przez Morze Śródziemne z Libii. Włoski wicepremier Antonio Tajani ujawnił w 2024 roku, że Rzym dysponuje danymi wywiadowczymi na temat najemników „aktywnie współpracujących z gangami zajmującymi się handlem ludźmi oraz milicjami zainteresowanymi przemytem migrantów”. W dokumentach wywiadowczych, do których dotarł „The Daily Telegraph”, szczegółowo opisano plany rosyjskich agentów dotyczące utworzenia „służby granicznej liczącej 15 tys. osób”, złożonej z byłych bojowników z Libii, w celu kontrolowania napływu migrantów do Europy. – Jeśli potrafisz kontrolować szlaki migracyjne do Europy, możesz skutecznie wpływać na wybory, ponieważ możesz ograniczyć napływ migrantów do określonego obszaru lub zalać go nimi, aby wpłynąć na opinię publiczną w decydującym momencie – ocenił w wywiadzie dla brytyjskiej gazety informator z jednej z instytucji odpowiedzialnych za kwestie bezpieczeństwa.  

Korpus Afrykański

Szlaki migracyjne są powiązane z obszarami, na których działa Korpus Afrykański, czyli nowa najemnicza formacja ściśle podporządkowana resortowi obrony i wywiadowi wojskowemu GRU. Na przykład taka Republika Środkowoafrykańska, jako kluczowa lokalizacja, zapewnia rosyjskim formacjom paramilitarnym dostęp do Sudanu oraz szlaków przemytu przez Libię. Rosja wykorzystuje też swoje pozycje w północnym Nigrze do czerpania korzyści z transsaharyjskich szlaków przemytu migrantów, aby zwiększyć nielegalne przepływy migracyjne do Europy i wzbogacić swoich najemników. Rosyjscy najemnicy w Nigrze wtopili się w lokalną gospodarkę związaną z przemytem migrantów, aby jeszcze bardziej zwiększyć zyski i przepływy migrantów. Ułatwianie migracji do Afryki Północnej stanowi ważną gałąź lokalnej gospodarki w północnym Nigrze, a Agadez jest głównym punktem „przesiadkowym”. Tysiące ludzi gromadzą się tu w konwojach, aby przemierzyć pustynię do południowej Libii, skąd starają się dotrzeć do wybrzeża Morza Śródziemnego i popłynąć łodzią na kontynent europejski.

W tym kontekście nie można pominąć przełomowego wydarzenia, jakim było nagłe wydalenie około tysiąca amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Agadez w Nigrze, nakazane w 16 marca 2024 roku przez juntę generała Abdourahamane’a Tianiego. Przed zamachem stanu, który doprowadził do wycofania się żołnierzy francuskich w grudniu 2024 roku, Niger był jednym z nielicznych krajów współpracujących z Unią Europejską w zakresie kontroli przepływów migracyjnych. Obecnie jest jednym z sojuszników Rosji. Postawa jego władz ws. migracji nie jest niczym nowym. Za masowe wyjazdy młodych ludzi odpowiadają też lokalne władze krajów afrykańskich. Urzędnicy wzbogacają się na handlu migrantami, jednocześnie roniąc krokodyle łzy nad drenażem mózgów i ofiarami śmiertelnymi na morzu. Nawet pomijając korupcję, emigracja stanowi potrójną korzyść dla krajów pochodzenia: zmniejsza ogromną liczbę bezrobotnej młodzieży, generuje transfery walutowe oraz stanowi środek wywierania presji na kraje docelowe. Stąd Rosji tak łatwo znajdować w tej sprawie sojuszników w Afryce.

Źródło: Gazeta Polska

NAJNOWSZE Świat