niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
05/08/2015
Redaktor wydania: -

Lepper zginął, bo chciał sypać?

Dodano: 06.08.2011 [09:24]
Szef Samoobrony, b. wicepremier Andrzej Lepper nie żyje. Został znaleziony martwy w warszawskiej siedzibie partii - poinformował Mariusz Mrozek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Według policji, która powołuje się na oględziny lekarskie, polityk popełnił samobójstwo. Z naszych ustaleń wynika, że Lepper chciał potwierdzić zeznania Jarosława Kaczyńskiego ws. „afery gruntowej”.

Redakcja „Gazety Polskiej” dysponuje dowodami, że Andrzej Lepper chciał potwierdzić zeznania Jarosława Kaczyńskiego dotyczące „afery gruntowej”. Informacje w tej sprawie znajdą się w najbliższym numerze „GP”.

Przyczyną śmierci jest "powieszenie samobójcze", tak to zostało określone przez lekarza - powiedział w piątek wieczorem dziennikarzom Marcin Szyndler z Komendy Stołecznej Policji. Podczas piątkowej konferencji w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie potwierdzono, że oprócz bruzdy wisielczej nie stwierdzono żadnych innych obrażeń. Podobnie jak informację, że Andrzej Lepper nie pozostawił listu pożegnalnego.

Jak dzisiaj poinformował p.o. rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura wstępna hipoteza zakłada, że powodem samobójstwa Leppera były kłopoty finansowe.

Z informacji Ślepokury wynika, że śmierć Leppera nastąpiła w piątek między godz. 8:30 a 12. Prokurator wyjaśnił, że doszło do niej w czasie 10-15 godzin od rozpoczęcia oględzin, które trwały od godz. 22 do 3 rano w sobotę. Ostatni raz Lepper był widziany żywy w piątek o godz. 8:30.

O śmierci Leppera policja poinformowała w piątek po południu. Szefa Samoobrony znaleziono martwego w pomieszczeniach prywatnych warszawskiej siedziby partii.

Jak ujawnił Ślepokura Leppera, powieszonego w łazience na sznurze od worka bokserskiego, znalazł ok. godz. 16:20 jego zięć. Policja i pogotowie zjawiły się na miejscu ok. godz. 17. Śledztwo w sprawie śmierci Leppera zostanie wszczęte formalnie w poniedziałek. 

Ślepokura nie odniósł się do pytania dziennikarzy o ewentualny związek między samobójstwem Leppera, a samobójstwem jego byłego doradcy ds. kultury Wiesław Podgórskiego, do którego doszło w czerwcu.

Była posłanka Samoobrony Wanda Łyżwińska w środę rozmawiała z Lepperem przez telefon. Miał on przyjechać w niedzielę do domu, żeby odwiedzić jej męża, byłego posła Stanisława Łyżwińskiego. Wówczas nic nie wskazywało, że Andrzej Lepper mógł być w złym stanie psychicznym.

- Normalnie rozmawialiśmy, jak zwykle żartował, nie dało się odczuć żadnej nerwówki czy napięcia - tłumaczy Łyżwińska.

Łyżwińska zapewniała, że Lepper miał polityczne plany na przyszłość i zamierzał startować w tegorocznych wyborach parlamentarnych.

- To nie jest podobne do Andrzeja Leppera. Nie wierzę w to, że on popełnił samobójstwo. On był człowiekiem ogromnej wiary - oświadczyła w rozmowie z TVP Info Renata Beger.

O dużym szoku na wieść o śmierci Leppera mówi także jego bliski współpracownik i przyjaciel Janusz Maksymiuk.

- Wiadomość dotarła do mnie wcześniej, bo dzwonili koledzy, że znaleźli ciało przewodniczącego w pokoju gościnnym (w siedzibie Samoobrony w Warszawie). Ja byłem też w biurze dzisiaj, wczoraj się z nim spotkałem, umówiliśmy się też na rano - relacjonował Maksymiuk w TVP Info.

Jak dodał, w czwartek rozmawiał z Lepperem i nic nie wskazywało, że może stać się coś złego. 

Odbył długą podróż, był zmęczony, rozmawialiśmy o planach takich na przyszłość. (...) Rozmawialiśmy, po rozmowie wyszedł z gabinetu, ja zostałem sam, pozbierałem rzeczy i spotkaliśmy się na ulicy, bo wracał ze sklepu. "Idziesz?" - spytałem. "Idę" - mówił. Ja: "to rano będę tak do 10"; "to nawet dobrze, bo mam spotkanie ważne, to jutro ci przekażę" - odpowiedział - mówił Maksymiuk.

- To dla nas szok. Nie wiem, jak to wszystko przeżyjemy, jak to rodzina przeżyje. Jest nam wszystkim ciężko - a jeszcze ta informacja, że to prawdopodobnie jest targnięcie - to nas dobija tutaj. To jakaś przyczyna musiała być - ja nie mówię tutaj o przyczynie bezpośredniej, ale Andrzej Lepper był człowiekiem twardym. Nie wiem, co mogło go do tego skłonić. Jest mi tak przykro - powiedział Maksymiuk.

Pod siedzibą Samoobrony, gdzie znaleziono ciało polityka, zebrało się wieczorem kilkanaście osób - niektórzy z przybyłych zapalali znicze. Wieczorem przyniesiony został duży drewniany krzyż.

Na miejscu pojawili się: szef Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych Władysław Serafin oraz członek Rady Krajowej Samoobrony Bogdan Socha; ze łzami w oczach wspominali Andrzeja Leppera.

Lepper miał 57 lat; był żonaty, miał syna i dwie córki. Był ministrem rolnictwa i rozwoju wsi oraz wicepremierem w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, a następnie w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

Urodzony w czerwcu 1954 r.; absolwent technikum rolniczego, w młodości zawodowo uprawiał boks; pracował w Stacji Hodowli Roślin w Górzynie, a także w PGR w Rzechcinie oraz Państwowym Ośrodku Hodowli Zarodowej w Kusicach. W latach 1977-1980 Lepper należał do PZPR.

Na scenę publiczną wkroczył na początku lat 90., gdy zaczął występować w imieniu rolników i mieszkańców wsi niezadowolonych z dotykających ich konsekwencji przemian rynkowych. W 1992 r. założył Związek Zawodowy Rolnictwa Samoobrona, a w 2000 r. partię polityczną - Samoobrona RP. Zasłynął przede wszystkim z organizowania rolniczych blokad dróg i nawoływania do niespłacania zaciągniętych kredytów. 

Czterokrotnie kandydował na urząd prezydenta. Był posłem IV i V kadencji Sejmu. Ciążyło na nim kilka wyroków sądowych.

W piątek w sprawie „afery gruntowej” zeznawał w prokuraturze w charakterze świadka były premier Jarosław Kaczyński.

Poniżej publikujemy zdjęcia sprzed siedziby Samoobrony. Wejścia pilnują funkcjonariusze policji:
  fot. Krzysztof Lach

fot. Krzysztof Lach
Autor: 
Autor: 
wg
Źródło: 
TVN24
Źródło: 
PAP
Źródło: 
Niezalezna.pl
Źródło: 
TVP Info
Lepper zginął, bo chciał sypać?
foto: Mariusz Troliński
Lepper zginął, bo chciał sypać?
foto: Krzysztof Lach
Lepper zginął, bo chciał sypać?
foto: Krzysztof Lach
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl