Największa zbrodnia powojennej Norwegii

  

Adwokat Andersa Behringa Breivika - sprawcy masakry w Norwegii - przekazał dziennikarzom jego słowa podczas przesłuchania. "Moje czyny były potworne, ale konieczne" - powiedział Breivik w czasie przesłuchania.

W niedzielę po południu w szpitalu zmarła kolejna osoba - tym samym oficjalny bilans ofiar piątkowego zamachu bombowego i masakry na wyspie Utoya wzrósł do 93 osób

Wcześniej 32-letni rolnik przyznał się do podłożenia bomby w Oslo i urządzenia okrutnej egzekucji na wyspie Utoya, w której mógł zamordować z zimną krwią nawet 91 młodych ludzi. Na razie pewne jest, że zastrzelił tam 85 młodych uczestników obozu socjaldemokratów. Breivik twierdzi, że działał w pojedynkę, ale policja wciąż sprawdza prawdziwość tej wersji. Zdaniem ekspertów pracujących dla norweskiej policji, do zamachów mógł przygotowywać się nawet od dziewięciu lat.

W Oslo trwa nabożeństwo żałobne w intencji ofiar piątkowej tragedii. Cały kraj jest wstrząśnięty wydarzeniami w stolicy i na pobliskiej wyspie Utoya. "Jesteśmy małym narodem, ale narodem dumnym. Norwegia nigdy nie porzuci swoich wartości" - zapewnił w niedzielę premier Norwegii, Jens Stoltenberg.

Za ofiary tragedii modlił się papież podczas spotkania z wiernymi w Castel Gandolfo. - Do wszystkich raz jeszcze pragnę skierować żarliwy apel o to, by porzucić na zawsze drogę nienawiści i uciekać od logiki zła - powiedział Benedykt XVI.

Tymczasem w niedzielę rano akcję antyterrorystyczną przeprowadziły oddziały specjalne norweskiej policji. Poinformowano, że akcja miała miejsce "pod pewnym adresem w mieście" i była związania z piątkowym zamachem przed siedzibą szefa rządu. Nieoficjalnie wiadomo, że akcję przeprowadzili komandosi ze specjalnej jednostki Delta. Policja nie ukrywa, że będzie bardzo aktywna w likwidacji ewentualnych zagrożeń terrorystycznych w całym kraju. Według stacji tv Sky News, norwescy antyterroryści mieli jednak zatrzymać w Oslo 6 osób podejrzanych o współudział w piątkowych zamachach. W niedzielę po południu policyjny prawnik potwierdził te informacje, ale powiedział, że wszystkie zatrzymane osoby zostały już zwolnione. Według słów prawnika, nie miały nic wspólnego z piątkową tragedią.

Według Sveinunga Sponheima, szefa norweskiej policji, śledztwo skupia się obecnie na wyjaśnieniu, czy zabójca działał w pojedynkę, czy też wspólnie z innymi osobami dopuścił się zamachu bombowego na budynki rządowe w Oslo oraz masakry na wyspie. Norweskiej policji udało się już ustalić nowe fakty. Okazuje się, że zabójca był autorem zamieszczonego w sieci rasistowskiego manifestu, w którym nawoływał do "wojny rasowej" i "oczyszczenia Europy z imigrantów". Część tez w swoim manifeście skopiował od amerykańskiego zamachowca Teda Kaczynskiego, używającego pseudonimu Unabomber. Sprawca masakry w Norwegii przyznał się też do bliskich kontaktów z organizacjami antyislamskimi w Wielkiej Brytanii, ale ich działacze tego nie potwierdzają. Nie zaprzeczają natomiast, że Norweg starał się o członkostwo w jednej z brytyjskich grup, ale odmówiono mu ze względu na jego powiązania z osobami o poglądach neonazistowskich.

Fiński dziennik "Helsingin Sanomat" podał na swojej stronie internetowej, że na godzinę przed wybuchem w Oslo zamachowiec wysłał maila ze swoim manifestem do polityka niechętnej imigrantom partii "Prawdziwi Finowie". Autor maila załączył swoje zdjęcie oraz linki do plików filmowych z youtube. Polityk "Prawdziwych Finów", Terhi Kiemunki twierdzi, że nie wie  dlaczego dostała tę wiadomość. Prawdopodobnie Breivik wysłał ją również do innych antyimigranckich działaczy w Europie.

Szef norweskiej policji potwierdził, że według dotychczasowych ustaleń w wybuchu w stolicy zginęło siedem osób, a w strzelaninie na Utoya 85. Ponieważ kilka osób uznaje się nadal za zaginione, łączna liczba ofiar może w najgorszym wypadku sięgnąć nawet 98. W większości to bardzo młodzi, kilkunastoletni ludzie. Jedna z norweskich stacji tv opublikowała zrobione z helikoptera zdjęcie, na którym widać mordercę stojącego przy wielu leżących zwłokach ofiar masakry.

Norweska policja zatrzymała w sobotę na wyspie Utoya również innego młodego mężczyznę, który miał przy sobie nóż. W hotelu, przed którym doszło do zatrzymania, przebywał premier Norwegii Jens Stoltenberg.

Gdy policjanci prowadzili go do radiowozu, mężczyzna krzyczał: "Miałem przy sobie nóż, bo nie czuję się bezpiecznie" - podaje telewizja NRK.

Według NRK, mężczyzna, który ma ok. 20 lat, należy do Robotniczej Ligi Młodzieżowej, młodzieżówki ugrupowania premiera.

Na wyspę śmigłowcem przyleciał norweski premier. 

Przed hotelem, w którym przebywał szef rządu, w sobotę zgromadziły się osoby, które przeżyły piątkową strzelaninę.

Premier wyjaśnił na konferencji prasowej, że w dzieciństwie często spędzał wakacje na wyspie Utoya, gdzie zginęła większość z ofiar. Wyspa była "rajem mojego dzieciństwa, który przeobraził się w piekło" - mówił Stoltenberg. 

"Od II wojny światowej w naszym kraju nie popełniono zbrodni o takim zasięgu" - powiedział szef rządu. "To koszmar" - dodał, przywołując wstrząsające opowieści młodych ludzi o "strachu i śmierci". Na wyspie leżącej ok. 30 km na północny zachód od Oslo odbywał się letni obóz przybudówki premiera. Przebrany za policjanta 32-letni Norweg zastrzelił tam w piątek późnym popołudniem 85 osób.

Dwie godziny wcześniej w wybuchu bomby w dzielnicy rządowej Oslo śmierć poniosło siedem osób. Policja podejrzewa, że za dwoma atakami stoi ta sama osoba.

Norweskie media zidentyfikowały napastnika jako Andersa Behringa Breivika. Policja jednak nie potwierdziła tych informacji.

Jak powiedział na tej samej konferencji prasowej minister sprawiedliwości Knut Storberget, trwa debata na temat ewentualnego podniesienia poziomu zagrożenia terrorystycznego w kraju. Na razie jednak pozostaje on niezmieniony.

Według niektórych komentarzy, celem zamachów mogła być próba destabilizacji Norwegii, która jest głównym producentem gazu i ropy w Europie, a zatem konkurentem Gazpromu. Destabilizacja tego państwa musi spowodować wzrost cen tych surowców na rynkach światowych, a co za tym idzie wzrost dochodów Rosji z ich sprzedaży. Zamachy zatem w ostatecznej konsekwencji mogą okazać się korzystne dla rosyjskich planów stania się głównym dostawcą gazu dla państw Unii Europejskiej i budowy sojuszu rosyjsko-europejskiego. Inne komentarze mówią o tym, że zbrodnicze zamachy są wynikiem walki kulturowej, jaką ugrupowania neonazistowskie i antyemigranckie zamierzają wytoczyć tolerancyjnej Europie. Wskazywać mają na to ataki na ośrodek rządowej partii na wyspie Utoya oraz budynki rządu w Oslo. Przypomnijmy, że lewicowy rząd premiera Jensa Stoltenberga prowadzi tolerancyjną politykę wobec imigrantów.





fot. Roald Berit (PAP/EPA)



fot. Thomas Winje (PAP/EPA)



fot. Berit Roald (PAP/EPA)

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Elewi walczyli z ogniem

/ mat. CPdMZ / http://cpdmz.wp.mil.pl/pl/2_1216.html

  

Na torze napalmowym w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Dęba odbyły się zajęcia ze szkolenia-obrony przed bronią masowego rażenia (OPBMR). Uczestniczyli w nich żołnierze kompanii szkolenia służby przygotowawczej Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach.

Zajęcia „Ochrona wojsk przed środkami zapalającymi” miały na celu sprawdzenie poziomu przygotowania elewów do działań w realnych warunkach bojowych. Szkolenie rozpoczęło się od sprawdzenia szczelności i dopasowania masek przeciwgazowych w atmosferze skażonej środkiem testującym – chloropikryna. Następnie cały stan osobowy kompanii przystąpił do pokonywania przeszkód na torze napalmowym — czytamy na portalu kieleckiego Centrum. 

Po podsumowaniu, omówieniu i zakończeniu zajęć przez dowódcę kompanii ppor. Marka  Myszkowskiego żołnierze zmęczeni ale zadowoleni powrócili do CPdMZ.

Tor napalmowy złożony jest z szeregu przeszkód, które połączone z palącym się napalmem mają dać żołnierzom namiastkę realnego obrazu pola walki. Ciekawe szkolenie z ochrony przed środkami zapalającymi z pewnością urozmaiciło elewom ten etap szkolenia służby przygotowawczej i zapewne jeszcze długo zostanie im w pamięci

— powiedział por. Dawid Cedro, cytowany przez oficjalny portal CPdMZ.

Źródło: CPdMZ

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl