Kilka kilometrów przed granicą polsko-litewską, autokary i samochody z kibicami zostały zatrzymane przez licznie zgromadzonych w Szypliszkach funkcjonariuszy policji. Uzbrojeni funkcjonariusze, w pełnym rynsztunku (niektórzy w kamizelkach kuloodpornych, ochraniaczach i kaskach) wkroczyli do autokarów. Wielu funkcjonariuszy miało założone kominiarki.
Policjanci nakazali kibicom oddanie dokumentów tożsamości, które zostały przekazane do spisania. W związku z tym, że dane spisywali policjanci tylko z jednego radiowozu (przekazując przy tym dane do Warszawy), cała procedura trwała bardzo długo.
Tylko nieliczni funkcjonariusze okazali swoje odznaki służbowe na prośbę kibiców (funkcjonariusz policji na służbie ma obowiązek nosić odznakę w widocznym miejscu oraz wylegitymować się na żądanie obywatela).
Kibice na przymusowym postoju byli przetrzymywani od godziny 6.00 do godz. 9.00 (dopiero wówczas oddano dokumenty tożsamości). W tym czasie kibice nie mogli skorzystać z toalety ani oddalić się od autokarów.
Jeden z funkcjonariuszy pytany przez kobietę, dlaczego ma założoną kominiarkę tłumaczył się względami bezpieczeństwa, jednak później przedstawił o wiele bardziej „racjonalne” wytłumaczenie.
- To taki kaprys. Obudziłem się rano i postanowiłem, że ubiorę kominiarkę – usłyszeli zdumieni kibice.
W trakcie całej akcji funkcjonariusze policji gromadzili obszerny materiał wideo, nagrywając kibiców kamerami.
TUTAJ można obejrzeć galerię zdjęć z zatrzymania kibiców.