Córka bohaterskiego Rotmistrza odznaczona Medalem Pro Patria

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

„W uznaniu szczególnych zasług w kultywowaniu pamięci o walce o niepodległość ojczyzny” odznaczono Medalem Pro Patria Zofię Pilecką-Optułowicz. Uroczystość odbyła się w stołecznym Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

„Ten medal – wyraz naszej wdzięczności – miał być wręczony pani Zofii w 75. rocznicę powstania Armii Krajowej, 14 lutego. Nie udało się to wtedy, ale rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, największego zrywu Armii Krajowej, której jednym z największych rycerzy był ojciec pani Zofii, jest doskonałym momentem, by tym odznaczeniem podziękować za pani walkę o pamięć i prawdę” - powiedział p.o. szefa Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk.

„Nie powinnam być tak fetowana jako osoba, która robi coś wyjątkowego. To moja powinność. Całe życie poświęciłam tej pięknej postaci nie dlatego, że akurat był to mój ojciec, ale dlatego, że był to niezwykły człowiek, nie do powtórzenia. Dobrowolnie poszedł do piekła i przetrwał tam dwa lata i siedem miesięcy”

– powiedziała Zofia Pilecka-Optułowicz.

Przypomniała o misji Pileckiego, który zorganizował w Auschwitz Związek Organizacji Wojskowych (ZOW). „Ten człowiek potrafił zjednoczyć wszystkie opcje polityczne dla wspólnego celu, dla życia ludzkiego” – podkreśliła.

Podczas uroczystości głos zabrał także dyrektor mieszczącego się w dawnym areszcie śledczym przy ul. Rakowieckiej warszawskiego Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL Jacek Pawłowicz. „Więzienie mokotowskie, w którym tworzymy w tej chwili Muzeum Żołnierzy Wyklętych(…) jest nierozerwalnie związana z historią Powstania Warszawskiego i jego żołnierzy. Ci wspaniali ludzie, którzy zamiast iść na defiladę zwycięstwa(…) w okresie okupacji sowieckiej trafiali właśnie tutaj, do piekła na ziemi, jakie komuniści stworzyli bohaterom Polski Podziemnej. Jednym z tych najwspanialszych był(…) rotmistrz Witold Pilecki” powiedział Pawłowicz.
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Burza wokół Oezila. Odejście piłkarza wywołało w Niemczech polityczną zawieruchę

/ Twitter

  

Większość z ok. 3 mln osób pochodzenia tureckiego zamieszkujących Niemcy jest dobrze zintegrowana ze społeczeństwem - zapewniła rzecznik rządu w Berlinie Ulrike Demmer po decyzji piłkarza Mesuta Oezila o rezygnacji z gry w niemieckiej kadrze.

"Niemcy są otwartym krajem, a integracja osób o pochodzeniu migracyjnym jest kluczowym zadaniem rządu federalnego" - powiedziała Demmer. Podkreśliła, że kanclerz Angela Merkel szanuje Oezila i jego decyzję o rezygnacji w grze w piłkarskiej kadrze Niemiec. "To świetny piłkarz, który wiele zrobił dla reprezentacji" - przekazała Demmer.

Z kolei minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas oświadczył: "Nie wierzę, że przypadek mieszkającego i pracującego w Anglii multimilionera informuje o zdolności integracyjnej w Niemczech". Od 2013 roku Oezil jest graczem Arsenalu Londyn.

Rzeczniczka ministra spraw wewnętrznych Hoersta Seehofera "zareagowała powściągliwie" na decyzję reprezentacyjnego pomocnika - odnotowuje dpa. Oświadczyła, że "temat nie jest nowy", a "minister kilkukrotnie mówił, że nie chce mieszać się w te wewnętrzne sprawy". Na początku lipca Seehofer osiągnął porozumienie z Merkel w sprawie polityki migracyjnej. Wcześniej strony pozostawały przez kilka tygodni w ostrym sporze w tej sprawie.

Mistrza świata z mundialu w Brazylii w 2014 rok skrytykował prezes Bayernu Monachium Uli Hoeness. "Jestem szczęśliwy, że ta wrzawa jest już za nami. On przez lata grał fatalnie" - stwierdził. Wezwał, by sprawę "zredukować do tego", czym jest, czyli "do sportu".

Przewodniczący Niemieckiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (DJV) Frank Ueberall zaznaczył z kolei, że jeśli Oezil widzi rasizm w niemieckich redakcjach, to powinien "nazwać rzeczy po imieniu".

Po niedzielnej decyzji pomocnika o tureckim pochodzeniu w Niemczech rozgorzała medialna burza. Politycy są podzieleni w ocenie zachowania piłkarza - wskazuje "Sueddeutsche Zeitung".

"Oezil to jeden z najlepszych piłkarzy swego pokolenia, ale nie chciał być nigdy wzorcowym przykładem na integrację. Jako świecącego przykładem wskazywali go DFB (Niemiecka Federacja Piłkarska), politycy oraz kibice. To, że teraz go porzucają i rasistowsko oskarżają, umacnia frustrację wielu niemieckich Turków"

- pisze w "Der Spiegel" Goekalp Babayigit.

Ulf Poschardt w "Die Welt" wzywa niemieckie władze piłkarskie do "jasnego określenia, co oznacza narodowy trykot". Piłkarz kadry narodowej powinien być wzorem, szczególnie wobec młodych ludzi o pochodzeniu migranckim" - czytamy w "Die Welt".

Włoski dziennik "Corriere della Sera" wyraża opinię, że to "bolesne rozstanie, przepojone urazą i mające niszczący wpływ na już zarysowany mit pluralistycznej reprezentacji, niegdyś symbolu udanej integracji i zwycięskich Niemiec". Ten mit i symbol, dodaje publicysta gazety, "był częścią politycznej narracji (kanclerz) Angeli Merkel".


Oezil przez wiele lat był podstawowym zawodnikiem kadry Niemiec, ale też symbolem integracji i asymilacji ludności pochodzenia tureckiego. To największa imigrancka społeczność w tym kraju, licząca 3,5 mln osób, z czego połowa zachowuje prawo do udziału w wyborach w Turcji.

W niedzielę zawodnik Arsenalu, który rozegrał 92 mecze w drużynie narodowej i zdobył 23 gole, napisał na Twitterze: "Z ciężkim sercem i po długich rozważaniach zdecydowałem, że nie będę więcej grał dla Niemiec na poziomie międzynarodowym z powodu poczucia rasizmu i braku szacunku. (...) Czuję, że jestem niechciany, a to, co osiągnąłem z kadrą od mojego debiutu w 2009 roku poszło w niepamięć. Kiedyś nosiłem reprezentacyjny trykot z dumą i podekscytowaniem, których teraz nie odczuwam".

Zwrócił też uwagę, że publiczna krytyka, jaka na niego spadła, spowodowała, że ataki dotknęły też jego rodzinę. "Jeśli wygrywamy, jestem Niemcem, gdy przegrywamy, uznaje się mnie za imigranta" - opisał swoją sytuację.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl