niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
25 lipca 2017

„Imigranci u bram”. Ks. prof. Waldemar Cisło: Islam nigdy się nie zintegruje

Dodano: 12.06.2017 [23:53]
„Imigranci u bram”. Ks. prof. Waldemar Cisło: Islam nigdy się nie zintegruje - niezalezna.pl
foto: Bundesministerium für Europa, Integration und Äusseres - wikiepdia/Arbeitsbesuch Mazedonien
Specjalnie dla czytelników portalu niezalezna.pl publikujemy fragment książki „Imigranci u bram”, w której ks. Prof. Waldemar Cisło zwraca uwagę, że islam nie jest w stanie zintegrować się z żadną inną kulturą czy społeczeństwem, ponieważ szariat opiera się głównie na nierównościach.

Jakie są źródła kryzysu uchodźczego, męczeństwa chrześcijan i terroryzmu islamskiego w XXI wieku? Zanim zdążysz przeczytać ten artykuł, gdzieś na świecie zginie co najmniej jeden chrześcijanin. Statystyki w tej kwestii są bezlitosne. Jeden chrześcijanin jest zabijany średnio co trzy minuty. Nie umiera naturalną śmiercią, lecz ginie męczeńsko za to, że nie chciał wyrzec się Chrystusa. Temat ten jest zupełnie przemilczany przez media. Politycy również nie nagłaśniają tej kwestii, a organizacje pozarządowe pozostają niewzruszone.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Imigranci u bram”. Ta książka otwiera oczy!

Poniżej publikujemy rozmowę z ks. prof. Waldemarem Cisło - przewodzącym polskiej sekcji światowej organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (fragment książki „Imigranci u bram”):

Wszystkie te tragiczne sprawy, o których mówiliśmy – wzrost islamskiego radykalizmu, rozwój terroryzmu, wojny na Bliskim Wschodzie, prześladowania chrześcijan przez radykalnych muzułmanów – mają swoje podłoże w szerszym zjawisku, jakim jest nasilający się od jakiegoś czasu konflikt islamu z cywilizacją Zachodu.
Jak mówił mi pewien uczestnik odbywającej się w Brukseli konferencji zatytułowanej „Relacja nauka – biznes”: jeden z obecnych na niej profesorów z Uniwersytetu Jagiellońskiego zapytał muzułmańskiego imama, który miał tam referat, czy dojdzie do konfrontacji między chrześcijaństwem a islamem. W odpowiedzi profesor usłyszał pytanie: „Czy jest pan gotowy umrzeć za wiarę?”. Odparł, że nie. Na to imam: „No to ma pan problem”…Przykład ten pokazuje podejście muzułmanów do wiary i ofiar, jakie można, a nawet należy dla niej złożyć. Pokazuje też ich podejście do nas, ludzi Zachodu, ludzi chrześcijaństwa. W ich przekonaniu Europa jest pozbawionym wartości, pozbawionym elementu religijnego, zmaterializowanym i zepsutym do szpiku kości miejscem na świecie, które trzeba wypełnić wartościami islamu. Niektórzy mówią, że granica między cywilizacją europejską a islamem będzie przebiegać kiedyś na Odrze i Nysie. Był u nas ksiądz Dinkha z Iraku i w jednej z parafii w Lublinie mówił: „Ja wyjeżdżam, ale ja się o was boję, bo niedługo w Europie pierwszym krajem, który będzie miał prezydenta muzułmanina, będzie Francja”. Takie stwierdzenie może dzisiaj szokować, ale pamiętajmy, że demokracja to jest 50 proc. plus 1. Mamy już przykłady w Szwecji czy we Francji, że muzułmanie w niektórych miasteczkach stanowią większość i są tam w stanie wybierać swoich burmistrzów i swoje władze. Mamy też przykład ze wspomnianej Szwecji: w miasteczku, w którym rządzą muzułmanie, wydano wszystkie gminne pieniądze na świętowanie ramadanu i zabrakło pieniędzy na drzewka na Boże Narodzenie… To nie jest może dyskryminacja, ale po prostu prognoza,  jak w przyszłości może wyglądać Europa. Spójrzmy na Francję, w której po zamachach terrorystycznych w Paryżu i Nicei od kilku miesięcy obowiązuje stan wyjątkowy, w której nieustannie istnieje zagrożenie kolejnym zamachem, w której ludzie się po prostu boją. Tak może być niedługo w całej Europie. Pojawia się pytanie: co myśmy zrobili? Czy będziemy chcieli z tego wyciągnąć wnioski, czy pozostawimy tę sytuację samej sobie? Jeśli pozostawimy samej sobie, to bardzo szybko może się okazać, że będzie to wyglądało właśnie tak jak mówił wspomniany imam. Ale rozwój sytuacji zależy od każdego z nas. Czy będziemy ludźmi wierzącymi, świadomymi, odpowiedzialnymi chrześcijanami, czy też będziemy byle jakimi chrześcijanami, którzy, jak mówił papież Benedykt XVI, wyznają chrześcijaństwo kanapowe i dopóki się da, będziemy na tych kanapach wygodnie leżeć. Ale gdy skończy się taka możliwość, to będziemy płakać, że staliśmy się prześladowaną mniejszością.

Skąd w państwach Europy Zachodniej wzięły się tak liczne społeczności muzułmańskie?
Europa już od dawna zmaga się z problemem niedoborów na rynku pracy. Ze względu na starzenie się społeczeństw nie miał kto pracować. Niektóre państwa zachodnie postanowiły więc poradzić sobie z tym w ten sposób, że ściągały do siebie imigrantów zarobkowych z krajów muzułmańskich i zatrudniały ich w tych branżach, w których był deficyt rąk do pracy. W przypadku Francji nie bez znaczenia było również obciążenie kolonialne i poczucie winy po wojnie w Algierii. Pamiętając o średniej urodzin przypadającej na Francuzkę i islamską emigrantkę, łatwo zrozumieć, dlaczego ta początkowo mała grupa zaczęła szybko rosnąć. Dodatkowym bodźcem do zwiększania się tej populacji była możliwość łączenia rodzin. Przedsiębiorcy z wdzięcznością przyjmowali tanią siłę roboczą dającą możliwość pomnażania zysków. Pomysł był dobry, tylko potem okazało się, że nie do końca. Muzułmańscy imigranci z Turcji, Maroka, Algierii czy islamskich krajów Afryki Środkowej nie integrowali się, nie uczyli języka, nie poznawali miejscowej kultury. Nigdy też nie powodziło się im ekonomicznie aż tak dobrze jak rdzennym mieszkańcom danego kraju. Stąd rosnąca frustracja, stąd te liczne, zamknięte, ksenofobiczne społeczności muzułmańskie we Francji (dzisiaj we Francji żyje około 6 milionów wyznawców islamu), w Niemczech, Belgii czy Wielkiej Brytanii. I stąd ich nienawiść do kultury krajów, w których mieszkają (ci młodsi nawet od urodzenia) i szerzej do całej kultury zachodniej.

Wydawało się, że sposobem na włączenie przybyszów do miejscowego społeczeństwa będzie ich asymilacja.
Z europejskiego punktu widzenia ten model wydawał się najbardziej korzystny. Emigrant uczy się języka i kultury kraju, który go przyjmuje, ale jednocześnie w jakimś stopniu wyzbywa się własnej kultury i tożsamości. Niestety, jest to model nie do przyjęcia z punktu widzenia wyznawców islamu. Zakłada bowiem całkowitą identyfikację przybysza z państwem do którego przybył. Tylko jak można oczekiwać od muzułmanów identyfikowania się z państwem, które posiada prawo w wielu wypadkach sprzeczne z Koranem? Podobna sytuacja miała miejsce w Niemczech w latach 1980. i 1990., gdzie próbowano dokonywać integracji Niemców sprowadzonych z ZSRR. I o ile pierwsze pokolenie z wdzięcznością przyjmowało dobrobyt ofiarowany przez państwo, to już ich dzieci buntowały się przeciw tzw. szklanemu sufitowi, polegającemu na braku możliwości awansu zawodowego, takiego jaki mieli ich niemieccy rówieśnicy.  Takie właśnie problemy przeżywa dzisiaj drugie czy trzecie pokolenie emigrantów islamskich.

Innym podejściem wobec muzułmańskich przybyszów była polityka wielokulturowości, zwana w Niemczech skrótowo multi-kulti. Czy ona się sprawdziła?
Model ten był chętnie stosowany w krajach Europy Zachodniej, a u podłoża tego często leżało poczucie winy za okres kolonialny, podczas którego zniszczono wiele rdzennych kultur. Zakładał on szacunek dla kultury, religii i zwyczajów przybyszów i przyznawał im prawo do ich pielęgnowania. Społeczeństwo wielokulturowe miało być bogatsze i pełniejsze niż monokulturowe. Tyle że z czasem doszło do pewnej degeneracji tego modelu. Uznano bowiem, że w imię tolerancji musimy przyjąć jako pełnowartościowe wszystkie zwyczaje i zachowania przybyszów; nawet te, które mocno nie zgadzają się z naszymi. W efekcie to większość zaczęła być poddawana presji. W imię szacunku dla różnic i poszanowania praw mniejszości na Zachodzie zanikają tradycje chrześcijańskie,  jak chociażby choinka czy szopka w szkołach czy na rynkach miast.  Argumentuje się, że mogłoby to urazić uczucia muzułmanów. W ten sposób doprowadzamy do dyskryminacji większości, nie dając jednocześnie możliwości poznania drugiej stronie naszej kultury.

W dyskusjach często podnosi się argument, że islam jako taki nie przystaje do wartości związanych z naszym, europejskim, zachodnim kręgiem kulturowym. Przykładem choćby kwestia praw człowieka – dla nas fundamentalna, w islamie rozumiana dość specyficznie.
Oczywiście. Szariat, który bazuje na trzech nierównościach: między mężczyzną a kobietą, między wyznawcą islamu a niewiernym oraz między wolnym a niewolnikiem, jest w wielu wypadkach nie do pogodzenia z wartościami wyznawanymi na starym kontynencie. Biorąc pod uwagę tak prężne ruchy feministyczne w Europie, aż dziwne wydaje się, że do tej pory ten aspekt nie został przez nie podniesiony. W dyskusji publicznej, przynajmniej u polskich feministek, tylko chrześcijaństwo tłamsi kobietę. Trudno znaleźć teksty krytykujące inne religie. Natomiast, gdy przyjrzymy się sytuacji w krajach wzorcowych z punktu widzenia islamu, jak np. Arabia Saudyjska, gdzie kobieta nie może wyjść na ulicę bez męskiego opiekuna czy gdzie zachowana jest poligamia, to zauważamy bardzo poważny problem z punktu widzenia praw kobiet. Ale to nie wszystko. Islam ma… własną wersję praw człowieka. Świat muzułmański nie przyjął Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, tylko ogłosił własną w Kairze w 1990 r. pod nazwą Powszechna Deklaracja Praw Człowieka w Islamie. Znalazło się w niej np. stwierdzenie, że „wszystkie fundamentalne prawa i uniwersalne wolności stanowią część religii islamskiej”. Piękne sformułowanie, lecz praktyka jest nieco inna. Na przykład w dziedzinie praw rodziców w stosunku do dziecka ojciec jest najważniejszy, a prawa matki są niemal pominięte. Również wolność religijna, tak istotna dla naszej cywilizacji, została przemilczana. Apostazja w świetle szariatu jest zbrodnią, a w artykule 10 czytamy: „islam jest religią naturalną człowieka”. Ten punkt jest bardzo istotny, jeśli mówimy o możliwości integracji islamu z kulturą europejską. W świetle tego stwierdzenia tylko islam jest jedyną prawdziwą religią, na którą należy nawrócić wszystkich innych.

Z kolei radykalne środowiska muzułmańskie forsują projekt islamizacji świata zachodniego.
Religia Proroka ma objąć cały świat. Egipski ekspert od islamu, jezuita o. Samir Khalil Samir, wyróżnia trzy drogi wiodące do realizacji tego projektu. Po pierwsze, odwołanie się do przemocy i działań militarnych. Znamy niemal wszyscy relacje z działań Państwa Islamskiego. Powtarzające się akty terroru w Europie również pokazują, że ten trend niebezpiecznie się wzmacnia. Drugi sposób to droga duchowa. Widzimy w Europie ogromny głód religijny, a jednocześnie odrzucenie i ogromny krytycyzm wobec tradycyjnych Kościołów. Zarówno ateiści, jak i agnostycy szukają nowej duchowości w New Age, buddyzmie, niektórzy w islamie. Stąd mistyczno-duchowy, czysty islam może być dla niektórych atrakcyjny. Wreszcie trzecia tendencja, najbardziej widoczna w niektórych rejonach Europy: przyrost demograficzny. Społeczności muzułmańskie w krajach zachodnich dzięki ciągle utrzymującej się wysokiej dzietności stają się coraz liczniejsze. Kraje zachodnie starzeją się, a tamtejsi muzułmanie mają coraz więcej dzieci. Na razie brzmi to jak fantastyka, ale kiedyś islamiści po prostu zdominują liczebnie tamtejsze społeczeństwa. Warto przytoczyć słowa abp Adriano Bernardiniego przekazane podczas Synodu dla Europy w 1999 r. w Rzymie, a pochodzące od dostojników islamskich zaangażowanych w dialog z chrześcijaństwem. Brzmiały one: „Dzięki waszym demokratycznym prawom napadniemy na was, dzięki waszym prawom religijnym was podbijemy”. Arcybiskup uczulał, że petrodolary krajów arabskich są wykorzystywane do budowania meczetów i centrów kulturalnych w krajach chrześcijańskich, dokąd emigrują muzułmanie, w tym także w Rzymie. „Jakże nie dostrzec w tym wszystkim jasnego programu ekspansji i rekonkwisty islamskiej?” – pytał. Jeśli pamiętamy ponadto, że w Arabii Saudyjskiej nie ma żadnego kościoła ani miejsca (poza terytorium ambasad), gdzie bez narażenia na więzienie można by odprawić Mszę św., a jest tam od 2 do 3 milionów katolików, głównie z Indii i Filipin, to widzimy jasno, że zasada wzajemności w relacjach islam-chrześcijaństwo zupełnie nie funkcjonuje.

Książkę można zobaczyć tutaj:
Autor: Źródło: ,
DZIAŁ: ,
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Pamietam Francję z czasów młodosci;Paryż kulturalna stolica świata;jego zabytki,muzea,parki,historyczne pamiątki,nowoczesne dzielnice i urokliwe stare zaułki na przedmiesciach;Paryż -ruchome święto!Francja elegancja!...pamietam Marsylię z jedną! dzielnicą arabską...Lazurowe Wybrzeże i zaraz za wzgórzami w głąb lądu Prowansję z miasteczkami na wzgórzach,winnicami,oliwnymi gajami i polami lawendy;dolinę Loary z zamkami i zwykłe prowincjonalne miasteczka;spokojne campingi i małe hotele;poranną kawe w barze i wieczorny łyk dobrego wina przy kolacji;czułem się dobrze w tym kraju;nie jestem rasistą;to jeszcze była La douce France- Francja białych ludzi i jeszcze w jakiejś częsci katolicka;choć "świeckość" i lewicowość była tam zakodowana już od rewolucji...tej Francji już nie ma,obecny Paryż nie jest tamtym Paryżem-to zupełnie inny kraj,inna kultura,inni ludzie,obyczaje;multi-kulti,polityczna poprawnosć,niezrozumiały "francuski" język,miejscowości i miejsca/wiele miejsc/-gdzie strach przebywać,albo nie ma po co przebywać....wizja Raspaila z "Obozu Swiętych"-okazała się prorocza;po ostatnich wyborach takze "Uległość"/Soumission/akcja powiesci dzieje się w 2022r-moze sie sprawdzić.France adieu!

F.y.

Bardzo prosty test. O integraccji z daną społęcznością (a równocześnie jest to bardzo potężny mechanizm łączący różne społeczności) świadczą mieszane małżeństwa. Do integracji muzułamnów dochodziłoby wtedy, gdyby muzułmanki mogły wybierać za mężów meżczyzn wyznających inną religię czy ateistów i nie byłyby przez swoje środowisko z tego powodu piętnowane.
3 wyznaczniki: kobiety muzułmani, swobodny wybór męża, mąż nie muzułmanin.
Jak dotąd to jest utopia.

Pasożyty
(zdarzenie prawdziwe)

„Słabuje organizm, co ma pasożyty.”
Jest to obserwacja stara tak, jak świat.
By go leczyć, robak musi być wykryty!
A co, kiedy jawnie do nocnika wpadł?...

Dla pewności – doktor dostawał wyniki
Wciąż, że „pasożytów jaj nie stwierdza się” –
Z kupą dziecka razem wysłał więc z kliniki
Do laboratorium także glistę… fe!

Lekarz w sytuacji był niekomfortowej:
Trudno przecież leczyć, gdy formalnie zdrów
Jest malec następny… (Na karcie firmowej,
Że „jaj się nie stwierdza” napisano znów.)

Choć glistę położył na dziecięcym kale –
Na wierzchu ją zwinął! najstaranniej, naj! –
Panie laborantki nie znalazły wcale:
„Pasożytów ani pasożytów jaj”!!!

*

Co robiły w pracy? (Czego nie robiły...!)
Lecz z pracy lekarza czerpały wszak zysk,
Bo do pasożytów się upodobniły…
Socjalizm! Nie można wylecieć na pysk.

Zanim nasz kontynent zostanie podbity,
Słabuje od wielu, wielu, wieku lat…
„Słabuje organizm, co ma pasożyty.”
Jest to obserwacja stara tak, jak świat.

I nikt, kto dostrzegać powinien, nie widzi
Pasożytów, które kłębią się, że hej!
Biały człowiek słabnie... „Cierpią głównie Żydzi!”
„A wśród białych mężczyzn cierpi zawsze gej.”

A morał z powiastki powyższej wynika,
Że: KAŻDY PASOŻYT PASOŻYTY TEŻ
INNE CHRONI. (Całkiem, jak Soros Michnika,
Lub wszy bliskowschodnie każda me(n)dio-wesz.)

Ja wyjeżdżam na stałe do Nowej Zelandii.

Dlaczego wladze europejskie pozwalaja na islamizacje Europy.

Przeciez zachod wypracowal swoje dobra i stworzyl piekne

kraje, bogate i spokojne po to, zeby takie bydlo wposcic w

celu osiedlenia sie i zniszczenia, malo tego naplywaja do

Europy i jeszcze ygrazaja sie europejczykom i morduja ludzi w

bialy dzien!

To jest wojna! a bronia sa dzkusy islamskie!!!

To nie są władze " europejskie " a władze w Europie , to nie Europejczycy a jakieś stwory bliżej nie określone. Im jest obojętne kto będzie zamieszkiwał w Europie bo są to istoty pozbawione jakichkolwiek wartości poza czczeniem mamony ! Jeżeli narody Europy szybko się ich nie pozbędą to ulegną zagładzie. Nie szkoda mi Niemców, Austriaków a nawet Francuzów bo te narody przyczyniły się do nieszczęść Polaków i zasługują na karę ale są narody , których szkoda.

przecież oni nie pracują! żyją na zasiłkach i tylko dzieci robią.TO PODBÓJ Europy finansowany przez samych europejczyków ALE ŹRÓDŁO PROBLEMU to czerwona "elita" kontrolująca polityków, media, celebrytów, itd. To oni pracują nad tym żeby zniszczyć Europę i jej kulturę od środka. Dlaczego: bo ich cel to system komunistyczny w Europie. Dlaczego: system komunistyczny to najlepszy system żeby okradać społeczeństwo, je kontrolować! Ale do tego potrzeba liczną "armię" = obce, nie europejskie mniejszości, ale liczne. DLATEGO TAK UPARCIE, na całego, pod groźbą sankcji, chcą żeby cała Europa przyjmowała i się mieszała, zatracała swoje korzenie, demoralizowała. TO JEST WSZYSTKO ZAPLANOWANE!

czerwoni przejęli kontrolę nad Watykanem, zmusili Benedykta do ustąpienia i postawili Franciszka na tron, który jest moim zdaniem komunistą. Jest wiele jego wypowiedzi które na to wskazują: https://www.google.ch/#q=pope+...

A co na to Franuś? Już przeczytał? Dalej chce nachodźców przyjmować?

najprostrza i najskuteczniejsza metoda by pozbyc sie muslinow z europy jest 100% odciecie od zrodel finansowania jakim sa zasilki,darmowe mieszkania i wszelkiego rodzaju pomoc finansowa panstwa ,odciecie rowniez od finansowania zewnetrznego szczegolnie od krajow arabskich takich jak Arabia Saudyjska ,Qatar ,spowodowanie znacznego zredukowania zyskow pochodzacych z ropy ( obnizenie jej ceny ) albo znacznego podwyzszenia ceny artykolow bez ktorych niemozliwym jest zycie na pustyni ( woda,zywnosc )- bo placenie wysokich cen za rope powoduje ,ze znaczne dochody z ropy musza miec jakies ujscie a z naddatku dobrobytu muslinom sie we lbach poprzewracalo i wydaja kase na pomysly z piekla rodem rodzaju islam na caly swiat i smierc chrzescijanom i innym

Francja jest już na kolanach i się z nich nie podniesie i mają teraz swoją rewolucję francuską.

regularnie ogladam ard i zdf - dwie najwazniejsze, niemieckie stacje tv. Lewacka propaganda, poprawnosc polityczna, klamstwa i przeinaczanie jak idzie np. o sytuacje w Polsce - to na porzadku dziennym. Od czasu do czasu jednak pojawiaja sie reportaze dotyczace naplywowej ludnosci pochodzenia arabskiego pokazujace jak jest naprawde . I tak wczoraj np. o 17.15 reportaz w "Brisant" z Mühlheim, Moncheim i Gaisenkirchen! Wlos staje deba na glowie !Niemiecka policja jest kompletnie bezradna i oficjalnie przyznaje, ze pewne dzielnice tych miast sa poza jej kontrola, mafia narkotykowa w rekach arabow, porachunki miedzy klanami , mordy...itd. Ci ludzie nigdy sie nie zmienia , tam rzadza zupelnie inne prawa ! Takiego balaganu Polska naprawde nie potrzebuje ! Pan Cezary Gmyz moglby tego typu reportaze ogladac, tlumaczyc na polski i przesylac do tvp - wystarczyloby mysle zeby tym co u nas tacy "tolerancyjni" i sa za przyjmowaniem tzw. uchodzcow opadly luski z oczu...!

nie mozna dzialac wbrew naturze, kon jest kon, wielblad jest wielbladem, huba nie moze byc drzewem.....itd., STWORCA nie byl idiota.......

Mam nadzieje ze Trump jako "najlepszy" sojusznik poprze stanowisko Polski w sprawie nieprzyjmpwania nachodzcow.

Polska ma ponad 1000 lat doświadczeń z islamem i przez wiele pokoleń w duszach polskich chrześcijan wykształcił się oręż, którym jest sam Jezus, Boży Syn. jest nieuniknione, że kolejny raz w ponad tysiącletnim okresie trwania Państwa Polskiego, przyjdzie nam zmierzyć się z islamską nawałą.

Ten grunt dla muslimów przygotował "ksiądz" Sowa zamiłowany w luksusie, bo zbiera taki informacje a jest w układzie z systemowcami od profanacji smoleńskiej. Szatan osiagnął cel bo ludzie stracili zaufanie do swych pasterzy ale nie możemy odsunąć się od Boga i kościoła bo zły nie może zwyciężyć. Sowa duzo widzi cierpienia i spokojnie słucha jak w konfesjonale i w ciemnościach atakuje.

Akurat to Zachód w równym stopniu działa przeciwko chrześcijaństwu, islamowi i judaizmowi, finansując ekstremistów z tych wszystkich religii (i nie tylko religii). Przed wojną w Syrii i do dzisiaj w terenach kontrolowanych przez rząd syryjski, chrześcijanie i muzułmanie (i do niedawna żydzi) żyją w zgodzie jak nigdzie na świecie, i nie ważne czy są sunnitami czy szyitami czy innymi muzułmanami. Proszę sobie poczytać polskich księży, którzy spędzili w Syrii wiele lat, to niektórzy się zdziwią jak mogą chrześcijanie, muzułmanie i żydzi żyć razem, tak jak w Polsce przed rozbiorami. Ale to było w Polsce wieki temu, także nikt już tego nie pamięta.

No niestety,ale Europy już praktycznie nie ma.Jak można np wybrać takiego macrona czy wybrac jego zaplecze polityczne podczas,gdy we Francji jest od niemal dwóch lat stan wyjątkowy,zamachy odbywają się już niemal w kazdym kraju zachodnim,a Francuzi mając wreszcie szansę wybrania ugrupowan politycznych mogących ich jeszcze uratować i zacząc na poważnie czyścic teren to oni wybierają zarówno macrona,który nie ukrywa,że jest pro islamski jak i całe jego zaplecze polityczne,które daje mu mandat jeden z większych od wielu wielu lat.
Czyżby rdzennych Francuzów było już tak mało ze nie potrafią już wybrać demokratycznie odpowiednich antyislamskich ugrupowan we własnym kraju? Teraz macron jeszcze bardziej umocni islam we Francji i będzie wspierał działania proislamskie w całej UE.Czuję,że idą moi drodzy ciężkie czasy,czasy w których na naszych oczach w ciągu najbliższych lat islam opanuje całą Europę.Pytanie kto wtedy będzie przyjmował rdzennych uchodźców z Europy?
Mam nadzieję,że nie dożyję tych czasów kiedy Europejczycy bedą,albo masowo zabijani przez muzułmanów,albo będziemy ich niewolnikami,czy też musieli uciekać z naszych krajów Z NASZYCH ZIEM!!!

pytanie jest jedno: dokąd uciekać? nie ma DOKĄD uciekać.

Kolego dozyjesz! To sprawa maksimum kilkunastu lat. W sumie im wojny domowe wybuchna szybciej, tym lepiej bo jeszcze na razie Europejczycy sa olbrzymia wiekszoscia w Europe i maja szanse sie obronic. Po tych wojnach trzeba bedzie wszystkich nieEuropejczykow zapakowac na statki i samoloty i wysadzic gdziekolwiek poza Europa

nie dla nachodzcow,

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl