Szantaż Junckera. Uzależni wypłaty funduszy europejskich od przyjmowania uchodźców

Bwag; creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

  

- Ci, którzy chcą korzystać z solidarności, np. w formie funduszy spójności, muszą być gotowi, żeby wykazać się solidarnością - powiedział Jean-Claude Juncker na Uniwersytecie Karola w Pradze. Szef Komisji Europejskiej chce uzależnić wypłaty funduszy europejskich od przyjmowania uchodźców.

Szef KE poszedł za przykładem Niemiec i szantażuje kraje członkowskie Unii Europejskiej. Chce uzależnić wypłaty funduszy unijnych od przyjmowania uchodźców w ramach relokacji z Włoch i Grecji. 

- Ci, którzy chcą korzystać z solidarności, np. w formie funduszy spójności, muszą być gotowi, żeby wykazać się solidarnością

- powiedział Jean-Claude Juncker.

To już oficjalna groźba szefa KE, który straszy odbieraniem funduszy ze względu na nieprzyjęcie imigrantów. Stanowisko to poparł również rzecznik KE Margaritis Schinas.

Juncker nawiązał także do decyzji Czech w sprawie relokacji. W ramach przymusowych kwot Czesi przyjęli 12 osób. Kilka dni temu stwierdzili jednak, że wycofują się z tego programu, gdyż jest dysfunkcyjny i nie gwarantuje bezpieczeństwa. Szef KE wyraził swoje niezadowolenie, zagroził skierowaniem sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Jak podaje rmf24.pl, od zeszłotygodniowej wizyty Junckera w Berlinie KE "mówi o wielu sprawach niemieckim głosem". Angela Merkel chce koniecznie pokazać przed wyborami, że relokacja uchodźców nie jest totalną porażką. Zależy jej więc na tym, by przez KE wywierać presję na kraje takie jak Polska czy Czechy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: RMF FM,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ważne słowa prezydenta: „Jeżeli ktoś sądzi, że myśmy zapomnieli i wybaczyli, to jest w błędzie”

Andrzej Duda / Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

W związku z 37. rocznicą wprowadzenia stanu wojennego Andrzej Duda wręczył odznaczenia państwowe działaczom opozycji antykomunistycznej. Podczas uroczystości w pałacu prezydenckim padły ważne słowa. - Jeżeli ktoś sądzi, że my relatywizujemy, że, myśmy zapomnieli, wybaczyli i uważamy, że nic się nie stało, to jest w błędzie - mówił prezydent.

"Prawie 40 lat minęło od tamtych czasów pięknych z jednej strony, czarnych z drugiej strony, kiedy wspomnimy tą czarną noc stanu wojennego 1981 roku. Dzisiaj dokładnie 37 lat mija"

- przypomniał prezydent, który w Pałacu Prezydenckim wręczy dziś odznaczenia państwowe działaczom opozycji antykomunistycznej w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.

[polecam:https://niezalezna.pl/250055-ilu-ludzi-byl-gotow-poswiecic-jaruzelski-ekspert-ujawnia-tajemnice-wojny-przeciwko-narodowi]

"Ten czas, tamten moment dla mojego pokolenia, dla pokolenia państwa dzieci, ma dwa oblicza. (...) Patrząc zwłaszcza z perspektywy roku 2018, roku stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, ten niezwykle piękny, chwalebny element, ten, który wynosi państwa ponad wszystko i ponad innych, wielkiego zwycięstwa Solidarności, nie liderów, zwycięstwa 10 milionowego ruchu, w którym byli ludzie, którzy się nie bali, albo którzy bali się mniej niż inni, bo każdy człowiek trochę się boi, ale niektórzy mają w swej naturze tę niezgodę na zniewolenie, na podległość, na kłamstwo, na manipulację, na upodlenie"

- powiedział.

W 37. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce prezydent nadał ordery 41 działaczom opozycji antykomunistycznej.

"To państwo jesteście tymi, którzy tę niezgodę w sobie mieli i mają. I za to serdecznie dziękuję. Ktoś z państwa powiedział do mnie: nie dla odznaczeń to robiliśmy, ktoś +przecież nic wielkiego nie zrobiliśmy+. Jestem pewny, że nie robiliście tego państwo dla odznaczeń, bo pamiętam tamte czasy, w których właściwie nikt nie wierzył w to, że można w taki sposób zmienić otaczającą nas rzeczywistość, że będziemy żyli w wolnej, suwerennej, całkowicie niepodległej Polsce, w której będziemy mogli się spierać, będziemy mogli mieć różne poglądy, będziemy się mogli nawet kłócić, ale dlatego, że możemy, że nam wolno, dlatego, ze wolno głosić swoje poglądy. Wolno je mieć, nie trzeba się z nimi ukrywać, nie trzeba drukować w prasie podziemnej swoich przekonań, prawdy historycznej, tego wszystkiego, co tak ważne, w historii państwa, w historii narodu, w budowie tożsamości - tego, co tak istotne. Za to państwu dziękuję w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej"

- podkreślił.

[polecam:https://niezalezna.pl/250105-minister-glinski-dla-utrzymania-swej-wladzy-komunisci-dokonali-zamachu-na-wolnosci-obywatelskie]

Prezydent przypomniał też, że przez niemal 30 lat, do tej pory nie udało się ukarać wszystkich winnych dramatu stanu wojennego. "Jeszcze wiele tamtego zła pozostało" - mówił Andrzej Duda. Podkreślił także, że doświadczenie stanu  wojennego jest "najgorszym wspomnieniem w życiu".

"Jeżeli ktoś sądzi, że my relatywizujemy, że, myśmy zapomnieli, wybaczyli i uważamy, że nic się nie stało, to jest w błędzie. My doskonale pamiętamy. Jeszcze wiele tamtego zła pozostało (...) Tamto zło zostanie usunięte i zadeptane - ja to państwu obiecuję"

- mówił Duda dodając, że mimo "oporu, który trwa od lat, będzie to dokonane, ponieważ tego potrzebuje Polska żeby była rzeczywiście absolutnie całkowicie wolna i całkowicie niepodległa. Tego potrzebuje, żeby to stare złe zostało wykorzenione" - dodał.

"Nie udało się ukarać winnych, dlatego, że te stare złogi jeszcze cały czas są. Tam, gdzie mogli zostać ukarani - nie zostali"

- mówił Andrzej Duda.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl