SZUKASZ: Marek Kocot corka
Tusk znów oskarża PiS o putinizm. OBNAŻAMY jego hipokryzję. Pora coś mu przypomnieć!
Premier Morawiecki bierze udział w szczycie unijnych przywódców w Brukseli. Szefowie państw i rządów rozmawiają m.in. o wzroście cen energii, kwestiach związanych z praworządnością i handlem. Z tej okazji zaktywizował się także Donald Tusk, który postanowił prześledzić kalendarz spotkań szefa polskiego rządu. Nie spodobało mu się, że Morawiecki spotkał się z kandydatką na prezydenta Francji Marine Le Pen. Tusk wykorzystał okazję do oskarżenia Zjednoczonej Prawicy o… putinizm. Robi tak nie po raz pierwszy. Tymczasem w roku 2013 r., gdy rząd Platformy Obywatelskiej i PSL był pewien dalszych wieloletnich rządów, politycy PO tak ochoczo spoglądali na Kreml, że wiązali z nim długoterminowo przyszłość Polski. Efektem tych planów był zapomniany już dziś dokument „Program 2020 w relacjach polsko-rosyjskich” - deklaracja podpisana przez szefów MSZ Radosława Sikorskiego i Siergieja Ławrowa.