SZUKASZ: slawna osoba zmarl
Nocna zmiana raz jeszcze
Nieprzyzwoicie długa lista nieobecności osób, które nie znalazły czasu, by towarzyszyć śp. Janowi Olszewskiemu w jego ostatniej ziemskiej drodze, choć wśród nieobecnych było wielu, których zmarły premier osobiście z wielkim poświęceniem za darmo bronił przed komunistycznym „wymiarem sprawiedliwości”, stanowi nie tylko smutny obraz wypłukania resztek ludzkich odruchów. Jest przede wszystkim świadomą manifestacją nienawiści do wszystkiego, co postać zmarłego premiera uosabia i symbolizuje.