SZUKASZ: samobójstwo bez bólu
Wizyta księcia Williama owiana tajemnicą
Rzeczywiście umówiliśmy się tak ze stroną brytyjską, że nie podajemy do informacji publicznej kto i dokładnie kiedy przylatuje. Taka była prośba strony brytyjskiej, jak rozumiem także ze względów bezpieczeństwa i nie mówię tylko o bezpiecznie fizycznym, ale także bezpieczeństwa wizerunkowego. Uszanowaliśmy prośbę brytyjskiego protokołu – poinformował szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.