SZUKASZ: afera popek
Chcą mieć dwa TVN-y, żeby nie było niewygodnych pytań. "Gazeta Polska" o zamachu na media publiczne
Wojny o media publiczne w III RP były zawsze burzliwe, ale toczyły się w granicach prawa. Dlatego przez większość trwania rządu Kazimierza Marcinkiewicza z PiS w TVP rządził Jan Dworak, nominat poprzedniej władzy. Z kolei za pierwszego rządu Donalda Tuska przez ponad rok na czele TVP stał nominat PiS Andrzej Urbański. A potem, po dwóch latach rządów Tuska, telewizję publiczną przejęła nieformalna koalicja PiS i SLD. Z kolei po wygranej w 2015 roku PiS szybko przejął TVP dzięki zmianie ustawy, bo była taka możliwość prawna: miał prezydenta i parlamentarną większość. Opozycja, która chce niebawem objąć rządy, co najmniej do wyborów prezydenckich w 2025 roku nie będzie miała na to szans. Każda próba przejęcia mediów publicznych wcześniej będzie więc działaniem przestępczym - pisze Piotr Lisiewicz w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska".