SZUKASZ: Rozłam w PiS
Co by było, gdyby Marilyn Monroe przeżyła? Maggie Gyllenhaal pokazuje swoją wizję
Ponad 60 lat po śmierci Marilyn Monroe jej historia wciąż inspiruje twórców filmowych. Maggie Gyllenhaal postanowiła przedstawić własną wizję losów hollywoodzkiej ikony w krótkometrażowym filmie „Flesh Impact”. W rolę młodej Monroe wcieliła się Dakota Johnson, a jej dojrzałą wersję zagrała laureatka Oscara Ellen Burstyn. Produkcja zadebiutuje podczas Festiwalu Filmowego w Wenecji i została przygotowana z okazji setnej rocznicy urodzin gwiazdy.