SZUKASZ: Kinia rodzina
Bestialstwo Rosjan nie ma granic. „Zanim zabili moją siostrę, wbijali jej pod paznokcie śruby”
"W bagażniku samochodu schowałam siódemkę dzieci. Poza moimi znalazły się tam dzieci znajomych i rodziny. Szybko skierowałam się na wschód, ale po krótkiej jeździe zobaczyłam, że jadę w stronę Rosjan. Zrozumiałam, że to koniec. Ze swoją śmiercią byłam już pogodzona” mówi Tanja, siostra Olgi Suchenko, zamordowanej sołtys Motyżyna.