Wywiad z chuliganem
„Recenzja kosztuje”, „pieniążki żeby popchnąć” – legenda rapu kpi z muzycznych bossów [FILM]
Nagły Atak Spawacza był pierwszym albo jednym z kilku pierwszych polskich zespołów hip-hopowych. Jego twórczość psuła w latach 90. humor elitom III RP, bo raperzy nie zawsze cenzuralnie wykrzykiwali im w twarz, że Polska to nie „modne sklepy i zachodnie reklamy, tylko brudne i ciemne zarzygane bramy”. „Kaczmi” z N.A.S jest dziś ojcem dwójki dzieci i wraz z kolegami nagrał w teatralnej scenerii wzruszający utwór o ich żonach. Okazało się, że… żadna stacja telewizyjna nie jest nim zainteresowana. – Po staremu. Trzeba mieć dużego wydawcę z odpowiednią sumę pieniążków, który potrafi to popchnąć dalej – mówi „Kaczmi”, który był gościem Piotra Lisiewicza w „Wywiadzie z chuliganem” w Telewizji Republika. Mocna rozmowa o twórczości uprawianej wbrew muzycznemu establishmentowi poniżej (FILM).
Legenda radiowej Trójki: „Dla Magdy Jethon wolność to świat wolny od myślących inaczej, niż ona”
Jego piosenki znały na pamięć całe pokolenia, przeważnie nie wiedząc, kto jest ich autorem. Gór ani jezior komuna zabrać nie mogła, więc w piosence turystycznej odbijała się tęsknota za wolnością. Bogusław Nowicki był autorem piosenek „Czuję w sobie obecność gwiazd”, „Gawędziarze” czy „To się może zdarzyć”. Przy okazji festiwali studenckich walczył z cenzurą, w stanie wojennym miał zakaz występów, ale potem trafił do radiowej „Trójki”, gdzie prowadził kultową audycję „Piosenki z tekstem”. A w latach 90. jego program, jako nie pasujący do politycznej poprawności, wyrzuciła z anteny Magdalena Jethon, dzisiejsza redaktor naczelna portalu Koduj24.pl. Bogusław Nowicki będzie dziś o 22.30 gościem Piotra Lisiewicza w programie „Wywiad z chuliganem”.
MOCNE! „Korzenie sitw akademickich sięgają stalinizmu. Do dziś wrogów eliminują bezwzględnie”
Tak mocno o akademickich sitwach nie mówił jeszcze nikt! – Na uniwersytetach nie było mowy o rozliczeniu z komunizmem. Odwrotnie, u progu transformacji uniwersytety oczyszczono z nonkonformistów. Nowe kadry rekrutowane są od bardzo wielu lat na bazie „ustawianych” konkursów. I ta rekrutacja dokonuje się nie z powodów merytorycznych, a genetycznych i towarzyskich – mówi dr Józef Wieczorek, autor bloga akademickiego nonkonformisty. ZOBACZ ROZMOWĘ, KTÓRA OTWIERA OCZY! (FILM).