polskie miasta
Polskie miasta z opuszczoną gardą. "Tworzymy wymarzony poligon dla wrogich dronów i rakiet"
Żadne z dużych polskich miast nie jest obecnie objęte pełną ochroną antyrakietową. Przeciwnik nie musi zaczynać wojny od ataku. Może rozpocząć od pomiaru naszej reakcji. "Zagubiony" dron. "Uszkodzona" rakieta. Znamy to? Każdy taki incydent można wyjaśnić awarią. A potem następny. I następny. Wyobraźmy więc sobie nie atak, lecz test. Przeciwnik mierzy naszą reakcję i szybkość działania, by za chwilę wejść na wyższy próg. Dlaczego? Bo może! – wskazuje w alarmującym komentarzu dla portalu Niezależna.pl gen. bryg. pil. rez. Dariusz Wroński, były dowódca wojsk aeromobilnych.