pies
Kuriozalny finał interwencji policji. Miał być pies, było... dzikie zwierzę. "Nietrudno o pomyłkę"
Mieszkanka powiatu bartoszyckiego przywiozła na komendę psa, który – w jej ocenie – błąkał się przy drodze i mógł potrzebować pomocy ze względu na mroźną aurę. Podczas oględzin zwierzaka, przez zabraniem go do schroniska okazało się, że... to jenot.
Nazwali go "dziadersem". Bralczyk: zastępowanie dziecka psem uważam za zjawisko groźne społecznie
Prof. Jerzy Bralczyk odniósł się do hejtu, jaki spadł na niego po wywiadzie, w którym przyznał, że jego zdaniem pies zdycha, a nie umiera. Jednocześnie rozprawił się z feminatywami! "Wszystko jest ideologią, ale urzędowe, administracyjne wpływanie na język zewnętrzny jest ingerencją szczególnie niepożądaną" - stwierdził.