Krzysztof Brejza
Pamiętacie #ToiToiGate? Prokuratura podjęła decyzję, która może nie spodobać się posłowi PO
Poseł PO Krzysztof Brejza w ubiegłym roku głośno krzyczał o rzekomym usiłowaniu zabójstwa jego i jego rodziny w Inowrocławiu. Wszystko dlatego, że w pobliżu jego domu... palił się toi-toi, należący do firmy budowlanej. "Afera toaletowa" znalazła dziś koniec - prokuratura ostatecznie umorzyła śledztwo.
Bohater #ToiToiGate znowu w akcji! Brejza kolejny raz zawiadamia prokuraturę
Krzysztof Brejza z Platformy Obywatelskiej niedawno złożył w prokuraturze zawiadomienie o rzekomej próbie zabójstwa jego rodziny. Twierdził, że ktoś próbował podpalić dom. Okazało się, że za "atakiem" stał niedopałek wrzucony do przenośnej toalety, a sprawcą zamieszania był sąsiad Brejzy. Gdy temat znikł, kamery zgasły, Brejza ponownie postanowił o sobie przypomnieć. Teraz złożył doniesienie na... premiera Mateusza Morawieckiego.
#ToiToiGate - na Twitterze śmiech. Wszystko przez news o „podpaleniu kamienicy Brejzów”
W nocy z piątku na sobotę doszło do pożaru toi-toia przy domu posła Platformy Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy. Sprawa była tak „poważna”, że polityk PO nie wezwał straży pożarnej. „Gazeta Wyborcza” od razu była pewna pisząc: „podpalenie”. A internauci? – w swoim stylu skomentowali całą sytuację.