II wojna światowa
Ofiarom niemieckiej napaści zapłaci Polska? Ponury fragment konferencji Tuska i Merza
Z roku na rok odchodzą kolejne ofiary II wojny światowej, które przez całe życie nie uzyskały zadośćuczynienia po zbrodniczej niemieckiej napaści. - Pospieszcie się, jeśli chcecie naprawdę wykonać taki gest - zwrócił się do Friedricha Merza Donald Tusk. Nie wykluczył, że wsparcie dla ofiar niemieckich zbrodni zapewni... polski podatnik. Co odpowiedział kanclerz?
30-tonowy głaz w Berlinie. Niemiecki polityk twierdzi, że to „godny pomnik” dla pomordowanych Polaków
Zdaniem byłego posła SPD Markusa Meckela 30-tonowy głaz w Berlinie to "godny" pomnik dla polskich ofiar niemieckiej agresji z II wojny światowej. Polityk nie widzi powodu, aby - rzekomo - tymczasowe rozwiązanie zastępować nowym. Chciałby za to zmienić napis na obiekcie. Na taki, z którego nie będzie wynikać, iż za zbrodnie na Polakach odpowiedzialność ponoszą jego rodacy.
Człowiek, który złapał bombę
Walther von Brauchitsch, naczelny dowódca niemieckich sił lądowych, któremu Hitler przekazał władzę na zajmowanych ziemiach polskich, wystosował 1 września odezwę do Polaków, których Ojczyznę zamierzał podbić i zniewolić. Zapewniał ich, że Wehrmacht nie jest wrogiem społeczeństwa polskiego, oraz że wojska niemieckie będą przestrzegać wszystkich konwencji dotyczących praw człowieka. Najważniejszą z nich była IV Konwencja Haska z 1907 roku „dotycząca praw i zwyczajów wojny lądowej”. Artykuł 25. tej konwencji mówi: „Wzbronione jest atakowanie lub bombardowanie w jakikolwiek sposób niebronionych wsi, domów mieszkalnych i budowli”. W ogniu wojny rozpętanej przez Niemców spłonęły wszystkie szlachetne deklaracje. Symbolem nowej rzeczywistości były ruiny najpierw Wielunia, Warszawy, Lublina i innych polskich miast.