Hanna Gronkiewicz-Waltz
Gronkiewicz-Waltz wysyła listy i... jest afera. „Wprowadza w błąd w sprawie rozliczeń za wodę”
Na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy o tym, że prezydent Warszawy rozsyła do mieszkańców stolicy listy, w których chwali się swoim wielkim sukcesem. „Od lat dbamy o poprawę jakości wody w naszym mieście. Wreszcie po 12 latach starań mogę powiedzieć, że do naszych domów płynie smaczna, bezpieczna i tania warszawska kranówka” - to nie początek kiepskiego żartu, tak zaczyna się list prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz do mieszkańców Warszawy. Teraz okazuje się, że przedstawione w liście wyliczenia... mogą rozmijać się z prawdą.
HGW dalej tłumaczy się z nagród w Ratuszu i pisze o... Lechu Kaczyńskim. Kaleta: Kompletna aberracja
Dziś Hanna Gronkiewicz-Waltz postanowiła kontynuować tłumaczenia odnośnie nagród przyznanych urzędnikom, którzy zajmowali się warszawską reprywatyzacją. Przy tej okazji nie omieszkała napomnieć o osobie śp. Lecha Kaczyńskiego i Prawie i Sprawiedliwości. - Wskazywanie, że regulamin nagród dla urzędników był wprowadzony przez Lecha Kaczyńskiego, jest kompletną aberracją, ponieważ każda nagroda, która była wypłacana podczas prezydentury Gronkiewicz-Waltz była nagroda uznaniową. Więc za każdym razem, gdy urzędnik dostawał nagrodę to była tylko i wyłącznie decyzja i wola HGW lub urzędników, którym powierzyła przyznawanie tych nagród - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl Sebastian Kaleta, wiceszef komisji weryfikacyjnej ds. warszawskiej reprywatyzacji.
Gronkiewicz-Waltz chce rozkręcić aferę? Minister nie ma wątpliwości - HGW próbuje ukryć swoje grzeszki
Stołeczny ratusz złożył zawiadomienie o możliwości przekroczenia uprawnień przez ministra Mariusza Błaszczaka, który podpisał decyzję o ustanowieniu Placu Piłsudskiego terenem zamkniętym. - Moja decyzja w sprawie pl. Piłsudskiego była zgodna z prawem. Zawiadomienie prokuratury przez Hannę Gronkiewicz-Waltz w tej sprawie, to szukanie tematów zastępczych - ocenił minister obrony narodowej.