Gazeta Wyborcza
Stuhr i seria popisów wymuszonymi żartami na gali „Wyborczej”. Było też o Matce Boskiej
Maciej Stuhr poprowadził wczoraj galę "Gazety Wyborczej". Sympatyzujący z opozycją aktor świetnie wpisał się w to wydarzenie. Z jego ust padła seria dość wymuszonych żartów. Było o Matce Boskiej, a nawet o... długoPISie.
"Wyborcza" znowu ekscytuje się zeznaniami Birgfellnera. A jak oceniła je prokuratura...
Ciąg dalszy serialu "Gazety Wyborczej" o zeznaniach austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera i opowieści o kopercie z 50 tys. zł. Jest też riposta prokuratury. "Biznesmen na szczegółowe pytania prokuratora nie potrafił udzielić informacji, zasłania się niepamięcią (...) nie wyjaśnił, komu miałby przekazać pieniądze, ani kto miał być tego świadkiem" - skomentował publikację "GW" rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Wieszcz przemówił i... wykrył spisek. Żali się, że "Wyborczą" musi kupować "spod lady"
"Zatrważającą" historię opisał na swoim Facebooku lewicujący pisarz i publicysta Jerzy Sosnowski. Okazuje się, że wpadł on na trop "spisku" polegającego na... ukrywaniu "Gazety Wyborczej" na stacjach benzynowych Orlenu. Zdaniem publicysty jest to jeden z "najbardziej żałosnych przejawów pomysłu PiSu na uleczenie patologii". Opisując swoje "śledztwo", Sosnowski nie darował sobie obelg w kierunku dziennikarzy prawicowych tytułów, nazywając ich pracę... "najstarszym zawodem świata".