dodatek historyczny GP
Wybory 4 czerwca 1989 roku – koniec komunizmu?
To, co w 1989 roku powiedziała Joanna Szczepkowska w trakcie słynnej wypowiedzi z Dziennika Telewizyjnego – „Proszę państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm” – odzwierciedlało uczucia większości z nas. Pomimo, że opozycja w wyborach mogła dostać jedynie reglamentowaną liczbę miejsc w sejmie, to wyniki były oczywiste i przytłaczające. Polacy wyraźnie pokazali, że chcą, by wreszcie upadł komunizm – najbardziej chyba zbrodniczy system w dziejach, który pochłonął miliony istnień ludzkich, sprowadzając na narody i państwa nieszczęścia trwające całe dekady. Imperium sowieckie rozpadało się, zgodnie z odwiecznymi prawami historii, która mówi, że nie ma wiecznych imperiów. Spełniał się sen śniony przez Żołnierzy Niezłomnych, z bronią przeciwstawiających się czerwonej zarazie, która rozgrabiła Polskę w 1939 roku, a w latach 1944/1945 przynosząc wolność od okropieństw wojny jednocześnie odebrała suwerenność i ustanowiła posłuszny sobie reżim pochłaniający nowe ofiary. Spełniał się ich sen i to w sposób bezkrwawy – to na pewno należy uznać za wielki, bezsprzeczny sukces „Solidarności”. Jednak szybko ta euforia, którą odczuwaliśmy w 1989 roku, zaczęła nabierać gorzkiego smaku. Oto nadchodzące miesiące i lata pokazały prawdziwy wymiar transformacji, która przy całym niewątpliwym sukcesie, jakim stała się dekompozycja komunizmu w perspektywie Europy, miała swoje ciemne strony – pisze Tomasz Łysiak w edytorialu najnowszego dodatku historycznego do Gazety Polskiej, poświęconego wyborom 4 czerwca 1989 roku.