Alert RCB
Nowa wpadka RCB. Zamieszanie ws. alertu o zmasowanym ataku na Ukrainę
Mieszkańcy województwa lubelskiego w niedzielę otrzymali alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o zmasowanym ataku powietrznym na zachodzie Ukrainy. Kilka minut później komunikat... został odwołany, a część osób dostała wyłącznie wiadomość o zakończeniu zagrożenia. To kolejna sytuacja w ostatnich miesiącach, która podważa skuteczność systemu ostrzegania RCB.
Te alerty RCB budzą wątpliwości. Zapytaliśmy, dlaczego SMS-y przychodzą w środku nocy
Mieszkańcy północnego Mazowsza w nocy z 28 na 29 czerwca zostali dwukrotnie wyrwani ze snu przez alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Pierwszy - o zatruciu czadem - dotarł kwadrans przed pierwszą w nocy, drugi, o burzach, tuż po godzinie 2:00. Część odbiorców uznała porę wysyłki za nieadekwatną do zagrożenia. Zapytaliśmy RCB, dlaczego takie komunikaty trafiają na telefony w środku nocy.
Alert RCB i drony nad Polską. Radny KO brnie w narrację rzecznik MSWiA
10 września, gdy przez całą noc wlatywały w polską przestrzeń powietrzną rosyjskie drony, nie zdecydowano się na uruchomienie Alertu RCB. Alert pojawił w sobotę popołudniu, alarmując mieszkańców Lubelszczyzny przed "atakiem z powietrza". W sprawie braku alertu 10 września radny KO, Paweł Lech, brnie w narrację przedstawioną m.in. przez rzecznik MSWiA, Karolinę Gałecką. - W środku nocy tworzenie zbyt dużej atmosfery, to byłoby wręcz sprzeczne z tym, co powinno się dziać - stwierdził na antenie TV Republika Lech.