Władimir Putin był "sparaliżowany" i niezdecydowany podczas pierwszych kilkunastu godzin buntu Jewgienija Prigożyna - przekazuje we wtorek "Washington Post", powołując się na zachodnie i ukraińskie źródła wywiadowcze. Dziennik podaje, że Putin wiedział o planowanym buncie na co najmniej dwa dni przed jego wybuchem, lecz nie zrobił nic, by go powstrzymać.
Instytut Badań nad Wojną ocenił, że artykuł rosyjskiego dyktatora Vladimira Putina, poświęcony współpracy Rosji z Afryką, ma na celu zniwelowanie jego strat wizerunkowych w tym regionie. - Ścigany listem gończym przez Międzynarodowy Trybunał Karny rosyjski prezydent twierdzi, że umowa zbożowa została zerwana z winy Zachodu, a Rosja może zastąpić ukraińskie zboże na światowym rynku - zauważa.
Tzw. bunt Prigożyna napełnił Rosjan obawami o stabilność Kremla - napisał w poniedziałek w InfoAlercie na Twitterze pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP Stanisław Żaryn. Rosjanie masowo rzucili się do bankomatów, co odczytywane jest jako "realna panika i niepewność co do rozwoju wydarzeń w Rosji".