Białoruskie władze zachęcają więźniów politycznych, by... pisali prośby o ułaskawienie. „Ambasadorem” tego projektu jest były opozycjonista Jury Waskrasienski. Poinformował on niedawno, że przekazał Alaksandrowi Łukaszence już sto nazwisk osób, które poprosiły o ułaskawienie. A jego plan jest jeszcze bardziej ambitny – na liście ma być co najmniej dwieście osób. Takie "prośby" reżim skrupulatnie wykorzystuje do propagandy.
Dwóch osiemnastolatków pozwało Twittera do sądu z powodu treści pedofilskich z ich udziałem opublikowanych na ich platformie. W potencjalnie przełomowym wyroku sędzia federalny uznał, że ich oskarżenie jest na tyle wiarygodne, że proces może się rozpocząć. Wyrok nie oznacza oczywiście, że Twitter jest winny stawianych mu zarzutów. To zostanie dopiero określone.