- Cały czas dociera broń przeciwpancerna, są przygotowane koktajle Mołotowa, rozdano bardzo dużo broni. Tworzą się oddziały samoobrony przy każdym bloku lub większym skupisku ludzi, rozstawiane są posterunki, odbywają się warty - mówi portalowi Niezalezna.pl przebywający w Kijowie fotoreporter Konrad Falęcki.
- Horror, który został narzucony na sąsiadów mojego kraju, spowodował już śmierć i cierpienie, w tym wśród cywilów i stanowi najbardziej godny potępienia stopień pogwałcenia praw człowieka - powiedział w środę w Genewie szef MSZ Zbigniew Rau podczas 49. sesji Rady.
3 tys. kilometrów, z Genui do granicy polsko-ukraińskiej i z powrotem pokonała w dwie doby samochodem Ukrainka mieszkająca we Włoszech. Pojechała tam po synową i wnuka, uciekających przed wojną. Historię 50-letniej Wiktorii, która przywiozła łącznie 7 osób, opisała agencja Ansa.