Gwałtowne załamanie pogody, które rozpoczęło się w piątek i połączyło intensywne śnieżyce z niszczycielskimi opadami marznącego deszczu, spowodowało rozległe szkody na obszarze od południowych stanów USA po wybrzeże Atlantyku. Choć we wtorek wieczorem układ burzowy zaczął przesuwać się nad ocean, setki tysięcy gospodarstw domowych i przedsiębiorstw nadal pozostawały bez dostępu do energii elektrycznej i ogrzewania. Dla przykładu w miejscowości Seagull w Minnesocie temperatura spadła do –42°C, a w Chicago do –26°C.
🇺🇸 A massive winter storm heads towards the northeast United States after sweeping across much of the country, threatening tens of millions of Americans with blackouts, transportation chaos and bone-chilling cold.
— AFP News Agency (@AFP) January 25, 2026
➡️ https://t.co/wLHApcwF5t pic.twitter.com/dghgD1su4X
Tysiące Amerykanów bez prądu
Najtrudniejsza sytuacja panowała w Tennessee, Missisipi i Luizjanie. W okolicach Nashville prąd nie docierał do ponad 110 tysięcy odbiorców, w Missisipi do około 130 tysięcy, a w Luizjanie do 90 tysięcy. Władze lokalne, m.in. w hrabstwie Allen w Kentucky, ostrzegały, że usuwanie skutków awarii i pełne przywrócenie dostaw energii może potrwać nawet do dziesięciu dni. W całym stanie Tennessee liczba osób pozbawionych prądu sięgnęła 175 tysięcy, co przy skrajnie niskich temperaturach stanowiło realne zagrożenie dla życia.
W wielu regionach południowych Stanów Zjednoczonych marznące opady pokryły drzewa i infrastrukturę grubą warstwą lodu. Tzw. okiść lodowa doprowadziła do masowego łamania gałęzi oraz uszkodzeń napowietrznych linii energetycznych, przeciążonych ciężarem lodu.
At least 30 people have died as a massive winter storm battered USA. The storm has brought extreme cold, heavy snow and widespread power outages across the country. Millions of residents are facing another night of below-freezing temperatures without electricity after deep snow… pic.twitter.com/2UepbObHeo
— CNBC-TV18 (@CNBCTV18News) January 27, 2026
Zginęło blisko 40 osób
Jak podaje Associated Press, ekstremalne mrozy, wypadki drogowe oraz inne zdarzenia związane z pogodą przyczyniły się do śmierci kilkudziesięciu osób, w tym ośmiu w Luizjanie. W Nowym Jorku odnotowano przypadki zgonów z powodu wychłodzenia u osób przebywających na zewnątrz. W Teksasie doszło do tragedii, gdy lód na zamarzniętym stawie załamał się pod trójką dzieci. Zimowy atak przyniósł także rekordowe opady – od niemal 20 centymetrów krupy lodowej w Arkansas po ponad pół metra śniegu w Massachusetts.
Chaos komunikacyjny pogłębiło odwołanie około dwóch tysięcy lotów. Skutki ekstremalnej pogody będą odczuwalne jeszcze przez wiele dni, zwłaszcza na Południu USA, gdzie zabudowa nie jest przystosowana do tak silnych mrozów.