Szeryf hrabstwa Clay, Eddie Scott, poinformował, że ofiary miały od 7 do 67 lat, a całe zdarzenie określił jako jedno z najbardziej brutalnych w swojej wieloletniej karierze. Prokurator okręgowy Scott Colom zapowiedział z kolei, że ze względu na wyjątkowe okrucieństwo czynów jego biuro będzie zabiegać o wymierzenie sprawcy kary śmierci.
– To naprawdę wstrząsnęło naszą społecznością, a dla mnie, po prawie 30 latach pracy, to jedna z najtrudniejszych spraw, z jakimi mieliśmy do czynienia
– podkreślił szeryf Scott w rozmowie z radiem publicznym NPR.
Zabił w kilku miejscach
Jak ustalili śledczy, napastnik działał w trzech różnych miejscach. W pierwszym z nich miał zabić strzałami w głowę swojego ojca, wuja oraz brata, a następnie ukraść samochód brata i pojechać do kolejnego domu. Tam, na oczach świadków, zastrzelił 7-letnią dziewczynkę i – według relacji – celował również w głowę drugiego, młodszego dziecka. Ostatnim etapem tej serii ataków była trzecia lokalizacja, gdzie odnaleziono ciała dwóch kolejnych mężczyzn, w tym lokalnego pastora.
Zbrodnia w hrabstwie Clay wpisuje się w szerszy problem przemocy z użyciem broni palnej w Missisipi, które według danych za 2025 rok nadal należy do stanów o jednym z najwyższych wskaźników śmiertelności z tego powodu w USA. Statystyki Gun Violence Archive wskazują, że w 2025 roku w Stanach Zjednoczonych doszło do 408 masowych strzelanin, w których zginęło łącznie 358 osób, a ponad 1800 odniosło obrażenia. Mimo ogólnokrajowej tendencji spadkowej eksperci podkreślają utrzymujące się różnice regionalne, lokujące stany południowe, takie jak Missisipi, wśród liderów statystyk zabójstw z użyciem broni palnej.