Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Zamieszki we Francji. Setki zatrzymanych

Szef MSW Francji Laurent Nunez poinformował w sobotę wieczorem, że ok. 550 tys. osób, w tym 110 tys. w Paryżu, uczestniczyło w demonstracjach w całym kraju. Podkreślił, że wraz z demonstracjami doszło też do aktów wandalizmu ze strony setek czy nawet tysięcy sprawców. Zatrzymano 400 osób.

Nunez na wieczornej konferencji prasowej oskarżył grupy skrajnej lewicy o to, że sprawiły, iż demonstracje wymknęły się spod kontroli. – Grupy kilkuset czy kilku tysięcy wandali, podżeganych w sposób bardzo wyraźny przez skrajną lewicę, atakowały siły porządku publicznego – powiedział minister.

Wyliczył ataki bądź próby ataków na merostwa w: Marsylii, Lilles, Calais i Angers, czy budynki prefektur – jak w Bordeaux. Atakowano też komisariaty, m.in. w Marsylii i Breście – relacjonował minister. Poinformował również, że 60 policjantów zostało rannych.

Nunez dodał, że od popołudnia doszło do plądrowania sklepów m.in. w Strasburgu, Nantes, Rennes, Tuluzie i innych miastach.

Wcześniej informowano o atakach i grabieżach sklepów w Paryżu, w rejonie placu Republiki, a następnie bulwaru Magenta. Nastąpiło to po przejściu tą trasą głównej demonstracji organizowanej w Paryżu pod hasłami protestu przeciwko rosnącym kosztom życia.

Prezydent Francji Emmanuel Macron napisał wieczorem w sobotę w serwisie X, że we Francji „nie ma miejsca dla przemocy”. Zapewnił, że sprawcy ataków na budynki publiczne i sklepy zostaną ukarani. Zaapelował o jedność w obliczu „tych, którzy sieją chaos”.

Premier Sebastien Lecornu w komentarzu na X oskarżył niektóre siły, że chcą, by te akty przemocy stały się „rozgrzewką” przed wyborami prezydenckimi, i zapewnił, że władze nie dadzą się zastraszyć.

17 października miał być dniem połączonych protestów różnych grup zawodowych i społecznych przeciwko rosnącym kosztom życia. Od tygodni na portalach społecznościowych pojawiały się wezwania do zorganizowania demonstracji, nawiązujących do ruchu „żółtych kamizelek” z lat 2018-19. Apele te narastały na fali niedawnych wystąpień licealistów i demonstracje prezentowano jako połączenie postulatów różnych grup. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat