Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Wicenaczelny „Przeglądu”, portret Putina i walka z „rusofobią”. Podróże na koszt kremlowskiej fundacji

Paweł Dybicz, pierwszy wicenaczelny tygodnika „Przegląd”, w którym nawoływano do mordowania autorów i czytelników „Gazety Polskiej”, wielokrotnie podróżował do Rosji na zaproszenie Fundacji Gorczakowa. Jej celem jest poszerzanie rosyjskich wpływów na świecie. Podczas spotkania z ważnym czeczeńskim naukowcem Dybicz chwalił się egzemplarzem „Przeglądu” w pokoju, w którym na ścianie wisiał m.in. duży portret Władimira Putina – sprawdził portal niezalezna.pl.

Z autorami „Gazety Polskiej”, podobnie jak z jej czytelnikami, już nie można dyskutować, nie ma płaszczyzny do polemiki, zostaje tylko mordobicie lub mord po prostu

– czytamy w tekście Tomasza Jastruna opublikowanym na łamach tygodnika „Przegląd” 27 kwietnia. Te słowa wstrząsnęły częścią opinii publicznej. Portal niezalezna.pl dotarł do bardzo niepokojących informacji o działalności kierownictwa tygodnika.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Wkurzony na „rusofobów” i Macierewicza

Pierwszym zastępcą redaktora naczelnego „Przeglądu” jest Paweł Dybicz. To autor tekstów m.in. uderzających w Żołnierzy Wyklętych, który postuluje również likwidację Instytutu Pamięci Narodowej. Ubolewał także z powodu „rusofobii” Polaków. W 2022 r. przyznał na Facebooku, że „przez dziesięciolecia starał się działać na rzecz zbliżenia z Rosją”, ale jej brutalna agresja na Ukrainę zburzyła jego „drogę życiową”. 

Nie tylko wielce zasmuciła. I jeszcze ta świadomość, że tępe rusofoby dziś głoszą swój triumf, mówiąc, że zawsze wiedzieli, iż Ruskie to dzika Azja. *Rewelacje Macierewicza uznaję za kabaret.

– czytamy.

Dybicz co najmniej kilka razy podróżował do Rosji, gdzie towarzyszył mu m.in. wielokrotnie opisany przez nas nieżyjący już Leonid Swiridow. Przypomnijmy, że Swiridow był korespondentem rosyjskiej agencji prasowej RIA Nowosti, a potem Rossija Siegodnia. Później cofnięto mu zezwolenie na pobyt i został wpisany na listę osób, których pobyt na terytorium Polski jest niepożądany, obowiązywał wobec niego zakaz wjazdu do strefy Schengen. W ocenie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Swiridow prowadził działania na rzecz agresywnej rosyjskiej propagandy, które były wymierzone w interesy Polski.

Był zaangażowany w organizację wyjazdów do Rosji dla polskich dziennikarzy. Odbywały się na zaproszenie kremlowskiej Fundacji Wspierania Dyplomacji Publicznej im. A. Gorczakowa, która została utworzona w 2010 r. na mocy dekretu Dmitrija Miedwiediewa, ówczesnego prezydenta Rosji. Fundacja zapewniała koszty podróży, hotelu, wyżywienia i wszystkie wydatki związane z programem wyjazdu.

Kawaler Orderu Kadyrowa i tajemniczy egzemplarz „Przeglądu”

Swiridow był z Dybiczem m.in. w Groznym. Tam spotkali się z Szachrudinem Ajdijewiczem Gapurowem, byłym już prezesem Akademii Nauk Republiki Czeczeńskiej. Gapurow to m.in. kawaler Orderu Kadyrowa.

Na zdjęciu opublikowanym przez Swiridowa w listopadzie 2017 r. na Facebooku widać Dybicza, który pokazuje Gapurowowi egzemplarz tygodnika „Przegląd” w pomieszczaniu, w którym na ścianie wisi m.in. duży portret Władimira Putina, a także Ramzana Kadyrowa.

Fundacja Gorczakowa, spotkania z Marią Zacharową i Fiodorem Łukjanowem

Stroną organizacyjną zajmowali się Leonid Swiridow i Agnieszka Piwar

– mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl uczestnik jednego z takich wyjazdów, który chce zachować anonimowość. Działalność tej drugiej również wielokrotnie opisywaliśmy. Piwar obecnie współpracuje ze środowiskiem Grzegorza Brauna. 

Jak podkreśla nasz informator, Swiridow i wspomniana kobieta byli w stałym kontakcie z ambasadą Rosji i udzielali uczestnikom wskazówek dotyczących m.in. spraw formalnych związanych z podróżą. 

Dybicz pojawił się w Rosji również w maju 2018 r. Tam wziął udział w spotkaniu z Leonidem Draczewskim, dyrektorem generalnym Fundacji Gorczakowa. Odbyło się ono 10 maja, czyli dzień po rosyjskim Dniu Zwycięstwa. Draczewski wyraził wtedy zadowolenie, że spotkania z polskimi dziennikarzami stały się regularne. Wcześniej był on ambasadorem Rosji w Warszawie, a także wiceministrem spraw zagranicznych.

Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, we wrześniu 2018 r. uczestnicy wyjazdu przebywali w Moskwie, Niżnym Nowogrodzie oraz Jarosławiu. Zakwaterowano ich w moskiewskim hotelu Courtyard by Marriott. Odwiedzili m.in. departament informacji i prasy rosyjskiego MSZ.

Uczestnicy wzięli także udział w spotkaniu z politologiem Fiodorem Łukjanowem, czołowym politologiem Kremla oraz dyrektorem naukowym Klubu Wałdajskiego, czyli rosyjskiego think-tanku, który zrzesza tamtejsze elity polityczno-biznesowe. Przypomnijmy, że na spotkaniach Klubu w przeszłości bywali m.in. Adam Michnik, Leszek Miller czy Andrzej Rozenek. Łukjanow został wpisany na unijną listę sankcyjną za wspieranie polityki Kremla.

W organizowanym przez Fundację Gorczakowa wyjeździe we wrześniu 2018 r. wziął udział m.in. Piotr Korczarowski, w przeszłości polityk związany z Grzegorzem Braunem, a obecnie influencer biorący udział we freak fightach. 

Dybicz w 2021 r. po raz kolejny udał się do Rosji z grupą dziennikarzy z Polski. Ponownie odwiedził rosyjski MSZ. Tym razem zorganizowano tam spotkanie z Marią Zacharową, rzecznik prasową rosyjskiego MSZ.

Próbowaliśmy skontaktować się z Pawłem Dybiczem. Wysłaliśmy do niego wiadomości poprzez Facebook oraz droga mailową. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Źródło: niezalezna.pl, Facebook

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej