Odbył się wiec
Prezydent Vuczić zapowiedział też utworzenie nowego "ruchu na rzecz narodu i państwa", który powinien skupiać partie rządzące i ich sympatyków. Podczas prezentacji nowej platformy politycznej, do której chętni będą mogli się zapisywać od 15 marca, przyznał, że powołuje ją "dla przyszłości narodu oraz dlatego, że Serbia potrzebuje zmian i nowej energii".
Prezydent ogłosił, że "Serbia jest atakowana zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz". Dodał, że "w Wojwodinie (prowincji na północy kraju) pojawiły się niebezpieczne tendencje i osoby, które chcą doprowadzić do jej oddzielenia od Serbii".
"Nigdy nie oddamy wam Serbii" - mówił Vuczić, a tłum odpowiadał, skandując "Nie oddamy Serbii". Prezydent wezwał studentów - którzy od tygodni odpowiadają za większość podejmowanych w kraju akcji protestacyjnych - do dialogu.
Great news from Serbia. Huge anti government protests in Serbia. The number of people on the streets of Belgrade is like during the 90’s against Milosevic.
It will take some time but this is the beginning of the end for Vucic’s authoritarian regime.
pic.twitter.com/PJZgPx1Hno — Ivana Stradner (@ivanastradner) January 24, 2025
Tysiące uczestników
W zgromadzeniu w Jagodinie udział wzięło kilka tysięcy zwolenników rządu i prezydenta, których - jak relacjonowali obecni na miejscu dziennikarze - zwożono autobusami z całego kraju. To pierwszy tak masowy zjazd zwolenników władzy od początku obecnej fali protestów wywołanej wypadkiem w Nowym Sadzie.
Wcześniej w piątek w całej Serbii odbył się strajk generalny oraz manifestacje, w których udział wzięło kilkadziesiąt tysięcy osób w większych i mniejszych miastach Serbii. Do zainicjowanego przez studentów strajku dołączyło wiele sklepów, szkół, instytucji kultury oraz największe media niezależne.
Tragiczne zdarzenie
Podczas zgromadzenia w Belgradzie w tłum osób wjechała prowadząca samochód osobowy 25-letnia kobieta, raniąc jedną z demonstrantek. Kobieta została zatrzymana krótko po zdarzeniu i jest podejrzana o usiłowanie zabójstwa.
Protestujący od początku listopada Serbowie domagają się pociągnięcia do odpowiedzialności politycznej i karnej winnych katastrofy budowlanej w Nowym Sadzie, w wyniku której zginęło 15 osób. Demonstranci żądają też ukarania osób, które atakowały ludzi biorących udział w pokojowych demonstracjach.