We wtorek w Katalonia doszło do poważnego wypadku kolejowego. Między miejscowościami Gelida a Sant Sadurní w prowincji Barcelona na tor kolejowy runął mur oporowy, uderzając w pociąg podmiejskiej sieci Rodalies.
Jak poinformowały katalońskie służby kryzysowe Protecció Civil, w wyniku zdarzenia rannych zostało co najmniej kilkunastu pasażerów. Według danych przytaczanych przez RTVE i dziennik La Vanguardia, liczba poszkodowanych może sięgać 20 osób, z czego pięć jest w stanie ciężkim.
Agencja EFE przekazała najtragiczniejszą informację: zginął maszynista pociągu, na który zawalił się mur oporowy w Gelidzie. Na miejscu działało około 70 strażaków i 35 zespołów ratunkowych, a poszkodowani byli ewakuowani do okolicznych szpitali.
To nie był jedyny incydent kolejowy tego dnia. Jak podała EFE, między Maçanet-Massanes a Tordera doszło również do wykolejenia się pociągu po tym, jak na torach znalazły się kamienie. Składem podróżowało 10 pasażerów – tym razem nikt nie odniósł obrażeń.
Władze regionu potwierdziły, że oba zdarzenia miały miejsce w trakcie gwałtownych opadów deszczu, które sparaliżowały część infrastruktury transportowej. W Katalonii obowiązuje stan alarmowy związany z zagrożeniem powodziami i osunięciami ziemi.
Tragiczne wydarzenia na północnym wschodzie Hiszpanii miały miejsce zaledwie dwa dni po innej katastrofie w kraju – w miejscowości Adamuz na południu Hiszpanii, gdzie w innym zdarzeniu zginęły co najmniej 42 osoby.