„Cyprus Mail” podał, że personel bazy został poinformowany o uderzeniu „małego drona” w lotnisko. Incydent nie spowodował ofiar, ale wywołał „niewielkie szkody”.
Władze baz poinstruowały również personel, aby „pozostał na miejscu i oczekiwał na dalsze instrukcje”, ostrzegając przed „możliwymi kolejnymi uderzeniami”, ponieważ w pobliskim Limassol słyszano eksplozję i dźwięk syren.
Później rząd Wielkiej Brytanii ogłosił, że brytyjskie siły zbrojne „reagują na podejrzenie ataku drona” na bazę Akrotiri.
„Ochrona naszych sił w regionie jest na najwyższym poziomie, a baza zareagowała, aby bronić naszych obywateli. To aktualna sytuacja, a dalsze informacje zostaną podane w odpowiednim czasie”
- poinformowano.
Wcześniej, krótko przed północą, brytyjskie bazy ogłosiły „zagrożenie bezpieczeństwa”.
Według niepotwierdzonych informacji dron, który zaatakował Cypr, to Shahed 136 - jednokierunkowy dron szturmowy, który był wcześniej używany zarówno w irańskich atakach na Izrael, jak i przez armię rosyjską podczas wojny z Ukrainą.
Do ataku doszło nieco ponad godzinę po tym, jak brytyjski premier Sir Keir Starmer ogłosił, że zezwoli Stanom Zjednoczonym na wykorzystanie brytyjskich baz wojskowych do „niszczenia [irańskich] pocisków rakietowych u źródła”, zarówno w magazynach, jak i „wyrzutniach, które są używane do odpalania pocisków”.
Starmer powiedział, że jego rząd podjął tę decyzję, „aby zapobiec wystrzeliwaniu przez Iran pocisków rakietowych w całym regionie, zabijaniu niewinnych cywilów, narażaniu życia Brytyjczyków na ryzyko i atakowaniu krajów, które nie były zaangażowane”.
„Podstawą naszej decyzji jest zbiorowa samoobrona długoletnich przyjaciół i sojuszników oraz ochrona życia Brytyjczyków” – powiedział, podkreślając, że decyzja ta została podjęta „zgodnie z prawem międzynarodowym” i że brytyjskie wojsko „nie przyłączy się do tych ataków”.
W niedzielę przed południem brytyjski minister obrony John Healey powiedział w w telewizji Sky News, że „w kierunku Cypru wystrzelono dwa pociski”.
„Nie sądzimy, aby były one wymierzone w Cypr, ale mimo to jest to przykład bardzo realnego i rosnącego zagrożenia ze strony reżimu, który szeroko atakuje region i wymaga od nas działania” - powiedział.
Wystrzelonym w kierunku Cypru pociskom zaprzeczyli później politycy tego kraju - prezydent, minister obrony i rzecznik rządu.
USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W odpowiedzi Iran wystrzelił pociski i drony w kierunku Izraela i innych państw Bliskiego Wschodu, w tym w stronę amerykańskich baz w regionie.