W kilku miejscach w Michigan, w tym m.in. Grand Rapids, do zliczenia pozostają jeszcze głosy oddane korespondencyjnie. Analityk stancji MSNBC Steve Kornacki ocenia, że regiony, z których spływać będą rezultaty w tym stanie nad Wielkimi Jeziorami dają kandydatowi Demokratów Joe Bidenowi spore szanse na zwycięstwo w nim.
Odbicie przez Bidena Arizony (11 głosów elektorskich), Wisconsin (10 głosów) i Michigan (16) przy utrzymaniu po stronie Demokratów Nevady (6) oznaczałoby, że kandydat Demokratów może liczyć na 270 głosów elektorskich. Tyle potrzeba, by zwyciężyć w wyborach.
Oprócz tych stanów Biden ma wciąż szanse na wygranie w Georgii z 16 głosami elektorskimi. Mimo że przegrywa w niej po przeliczeniu ok. 93 proc. głosów o nieco ponad 100 tys. głosów to "New York Times" daje 64 proc. szans, że 78-letni polityk zwycięży w tym stanie.