Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Prawicowe media w Hiszpanii: krajowi grozi radykalna koalicja socjaldemokratów z terrorystami!

Przyszłość Hiszpanii po niedzielnych wyborach jest niepewna, Chociaż w wyborach co prawda zwyciężyła centroprawicowa PP, to wspólnie z partią VOX nie uzyskała ona wymaganej większości. Stwarza to niebezpieczeństwo, że powołany zostanie jeszcze bardziej lewicowy rząd niż obecny, w skład którego wejdą katalońscy separatyści oraz skrajnie lewicowi separatyści z Kraju Basków, w szeregach których znajdują się osoby skazane za ataki terrorystyczne (w atakach dokonanych przez organizacje z której się wywodzą zginęło ponad 800 osób).

Autor:

Stołeczna gazeta "El Mundo" uważa wynik niedzielnych wyborów za niepewny, a zarazem niekorzystny dla Hiszpanii scenariusz, gdyż o sformowaniu nowego rządu zadecydują separatystyczne ugrupowania, w tym EH Bildu, w strukturach którego działają osoby skazane za terroryzm w ramach ETA. "El Mundo" przypomina, że ta baskijska organizacja dokonała na terenie Hiszpanii zamachów, w których zginęło ponad 800 osób.

Stołeczny dziennik z ironią nazywa kierującego socjalistami (PSOE) premiera Pedro Sancheza "kotem o wielu życiach". Przypomina, że pomimo niedzielnej porażki swojej partii może on utrzymać funkcję premiera dzięki poparciu skrajnie lewicowego bloku Sumar i ugrupowań separatystycznych. - "Szefem rządu może zrobić Sancheza (Carles) Puigdemont" - napisał w"El Mundo" wskazując, że ukrywający się od 2017 r. przed hiszpańskim wymiarem sprawiedliwości były premier Katalonii o separatystycznych poglądach może oddziaływać na wybór nowego rządu Hiszpanii poprzez polityków o rebelianckich poglądach.

W sumie separatystyczne ugrupowania z Katalonii i Kraju Basków zdobyły w niedzielę w wyborach 25 mandatów, co może okazać się decydującą liczbą podczas głosowania nad wotum zaufania dla nowego hiszpańskiego rządu. Choć niedzielne głosowanie wygrała Partia Ludowa (PP) zdobywając w 350-osobowym Kongresie Deputowanych, niższej izbie parlamentu Hiszpanii, 136 miejsc, to jej prawdopodobny koalicjant, konserwatywny Vox, zapewnił sobie tylko 33 mandaty, co nie daje ewentualnemu gabinetowi koalicyjnemu tych partii większości.

Wprawdzie w pierwszym po zwycięstwie wyborczym przemówieniu w Madrycie Feijoo zapowiedział, że zamierza uruchomić rząd, ale wyraził obawę, że socjaliści i ugrupowania, które przegrały wybory, podejmą próbę "zablokowania" gabinetu formowanego przez PP.

Przesłanką do scenariusza zablokowania w Kongresie Deputowanych gabinetu Feijoo może być wieczorna deklaracja Sancheza, zadowolonego, pomimo porażki swojej partii. Stwierdził on, że cieszy się z przegranej bloku sił opozycyjnych PP i Vox oraz "zamierza iść do przodu" ze swoim projektem politycznym.

Autor:

Źródło: PAP, Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane